Karczewski zmienia decyzję Borusewicza. Obrady Senatu wcześniej

W związku z decyzją Borusewicza w Senacie doszło do awantury
W związku z decyzją Borusewicza w Senacie doszło do awantury
Źródło wideo: TVN 24
Źródło zdj. gł.: tvn24
Marszałek Senatu Stanisław Karczewski powiedział w środę, że zmienia decyzję wicemarszałka Bogdana Borusewicza o przerwie w obradach. Karczewski dodał, że Borusewicz nie będzie ich prowadził.

- Decyzja podjęta przez wicemarszałka Borusewicza podczas poprzedniego posiedzenia była kuriozalna, zaskakująca. Ja zmieniam w tej chwili decyzję o tak długiej przerwie. Wznowimy obrady 18 października. Następne posiedzenie, które miało odbyć się 19 października, odbędzie się 19 października, zgodnie z założeniami wcześniejszymi - oświadczył podczas briefingu Karczewski.

Karczewski: Borusewicz popełnił wiele błędów proceduralnych

Dodał, że "wycofuje" decyzję Borusewicza, który - zdaniem Karczewskiego - podczas prowadzenia obrad popełnił bardzo wiele błędów proceduralnych, w tym nie poddał pod głosowanie wniosku formalnego, zgłoszonego przez senatora PiS Jana Marię Jackowskiego.- Mam opinię i swoje przemyślenia, i swoje obserwacje, które utwierdzają mnie w przekonaniu, że wicemarszałek postąpił niezgodnie z regulaminem i wbrew logice również, przesuwając posiedzenie, ogłaszając przerwę, tak długą przerwę - powiedział Karczewski. Według niego "po raz pierwszy w historii polskiego parlamentaryzmu po 1989 r. wicemarszałek ogłosił przerwę bez konsultacji z marszałkiem Senatu".- Tu ta droga została pominięta, pan marszałek nie konsultował się ze mną, za to konsultował się z prezesem Rzeplińskim co do długości przerwy, co uważam za przekroczenie kolejnej granicy - dodał Karczewski.

"Nie będzie prowadził obrad"

Karczewski był pytany przez dziennikarzy, czy Borusewicz powinien dalej prowadzić obrady Senatu. Marszałek odpowiedział, że w chwili, kiedy dowiedział się o "arbitralnej" decyzji wicemarszałka Borusewicza powiedział w gronie kilku senatorów, którzy znajdowali się na sali, już po zakończeniu obrad, że Borusewicz nie będzie prowadził obrad. - Ja to podtrzymuję, bo nie będzie prowadził obrad - powiedział Karczewski.

W ubiegłym tygodniu, po tym, jak Senat wysłuchał informacji prezesa TK Andrzeja Rzeplińskiego o działalności Trybunału w 2015 r., Borusewicz ogłosił przerwę do 20 października. Po tym fakcie Karczewski oświadczył, że Borusewicz stracił jego zaufanie.

Autor: mart/ja / Źródło: PAP

Czytaj także: