Wóz strażacki wpadł do dziury

Straż przeprowadziła akcję wyciągania wozu
Straż przeprowadziła akcję wyciągania wozu
Źródło: tvn24
Niecodzienna sytuacja miała miejsce w Kaliszu. Gdy strażacy chcieli odjechać spod bloku po ugaszeniu pożaru, pod ich wozem zerwała się nawierzchnia i trzeba było rozpocząć kolejną akcję - wyciągania samochodu z dziury w ziemi.

- Doszło do nietypowego zdarzenia. Pod samochodem pożarniczym zadysponowanym do pożaru piwnicy w bloku, podczas zwijania się, praktycznie po akcji zerwała się powierzchnia - relacjonował st. kpt. Sławomir Kotoński ze straży pożarnej w Kaliszu.

Wyrwa ma około 1,5 metra głębokości
Wyrwa ma około 1,5 metra głębokości
Źródło: | tvn24

Wyrwa głęboka na 1,5 metra

- Do zdarzenia została zadysponowana grupa specjalistyczna ratownictwa technicznego z Ostrowa Wielkopolskiego - powiedział Kotoński.

Jak poinformował, rozmiary dziury, w którą wpadł wóz strażacki to - w przybliżeniu - trzy na trzy metry. Miała ona głębokość półtora metra.

- Wszystko wskazuje, że przyczyną była awaria sieci kanalizacji deszczowej - tłumaczył Krzysztof Gałka z Miejskiego Zarządu Dróg i Komunikacji w Kaliszu.

- W wyniku tej awarii nastąpiło wymycie gruntu pod nawierzchnią parkingu. W sytuacji, gdy parkowały samochody osobowe, nic się nie działo. W sytuacji, gdy wystąpiła akcja gaśnicza i pojawił się duży pojazd o dużym obciążeniu, ta nawierzchnia nie wytrzymała - powiedział.

Pod wozem zapadła się nawierzchnia
Pod wozem zapadła się nawierzchnia
Źródło: | tvn24

Autor: azb/adso / Źródło: tvn24

Czytaj także: