Zdaniem posła PO, jeśli zwycięży opcja szefa SLD Grzegorza Napieralskiego i jego partia odrzuci proponowane przez Platformę zmiany w służbie zdrowia, lewica popełni polityczne harakiri. W głosowanych we wtorek projektach znajduje się m.in. zapis budzący na lewicy zastrzeżenia, by wszystkie szpitale przekształcić w spółki kapitałowe.
Według Kalisza SLD powinno głosować za zmianami, bo "to, co jest dzisiaj (jeśli chodzi o służbę zdrowia - red.), jest złe i nie ma nikogo, kto by powiedział, że jest dobre". - Powinniśmy poprzeć te rozwiązania zdrowotne - powiedział poseł lewicy.
Referendum, czemu nie?
Gowin: nie jestem zwolennikiem referendum
Poseł lewicy powiedział, że z chęcią wypowiedziałby się na temat rządowego pakietu zdrowotnego i komercjalizacji szpitali w referendum. Najlepiej jednak, zdaniem Kalisza, zadać w nim nie jedno, ale kilka pytań, między innymi o tarczę antyrakietową, o to, czy prezydent powinien ratyfikować Traktat Lizboński, a Polska przyjąć Kartę Praw Podstawowych.
Zdaniem Gowina referendum nie jest dobrym pomysłem. - Nie jestem jakimś entuzjastą tej formy demokracji bezpośredniej - powiedział poseł Platformy Obywatelskiej.
Podkreślał, że ważna jest obligatoryjność przekształcenia placówek opieki zdrowotnej w spółki prawa handlowego. - Ta obligatoryjność sprawi, że dobre szpitale będą funkcjonować jeszcze lepiej, a złe będą musiały wreszcie kierować się rachunkiem ekonomicznym - powiedział Gowin.
Na lewicy nie ma sił witalnych
Pytany o plany stworzenia nowej inicjatywy na lewicy, Kalisz zaznaczył, że teraz władzę sprawuje prawica i to jest najlepszy dowód na słabość jego formacji.
- Struktury partyjne na lewicy nie spełniają swojego zadania (...) Widać, że nie ma tam sił witalnych - powiedział w "Kropce nad i" Ryszard Kalisz (SLD). - Te siły witalne trzeba stworzyć - ocenił poseł SLD.
Źródło: TVN24, PAP