Premier przyjął dymisję Jacka Żalka

Pilne
Czy widzi powody do dymisji Jacka Żalka? Terlecki: tak
Źródło: TVN24

Wiceminister funduszy i polityki regionalnej Jacek Żalek podał się do dymisji, o czym poinformował w czwartek wieczorem w oświadczeniu zamieszczonym w mediach społecznościowych. Argumentował, że złożył rezygnację "dla dobra toczącego się postępowania oraz w związku z pojawiającymi się w przestrzeni medialnej nieprawdziwymi informacjami, godzącymi w moje dobre imię oraz wizerunek rządu Zjednoczonej Prawicy". W piątek rzecznik rządu przekazał, że premier przyjął dymisję Żalka.

"Dla dobra toczącego się postępowania oraz w związku z pojawiającymi się w przestrzeni medialnej nieprawdziwymi informacjami, godzącymi w moje dobre imię oraz wizerunek rządu Zjednoczonej Prawicy, złożyłem dziś rezygnację ze stanowiska Sekretarza Stanu w Ministerstwie Funduszu i Polityki Regionalnej do czasu wyjaśnienia sprawy" - napisał wiceminister Jacek Żalek (Partia Republikańska) w oświadczeniu opublikowanym na Twitterze.

"Jestem przekonany, że wszelkie wątpliwości zostaną wyjaśnione przez powołane do tego organy państwa, a moje dobre imię zostanie oczyszczone" - dodał. "Jednocześnie kategorycznie stwierdzam, że nigdy, w żaden sposób nie formułowałem oskarżeń pod adresem Partii Republikańskiej" - czytamy.

Premier przyjął dymisję

W piątek rzecznik rządu Piotr Mueller przekazał dziennikarzom, że premier Mateusz Morawiecki przyjął decyzję Żalka. - Przyjął dymisję, podpisał, w związku z tym pan minister przestał pełnić swoją funkcję - powiedział.

Dodał, że nie wpłynął jak dotąd wniosek szefa resortu Grzegorza Pudy w sprawie możliwego powołania następcy Żalka.

Afera wokół NCBR i rola Żalka

Chodzi o sprawę dwóch dotacji przyznanych w ramach konkursu Narodowego Centrum Badań i Rozwoju "Szybka ścieżka - innowacje cyfrowe". Pierwsza z dotacji, opiewająca na 55 mln zł, została przyznana firmie o kapitale 5 tys. zł założonej 10 dni przed ostatecznym terminem składania wniosków, przez niespełna 30-latka.

Wniosek firmy otrzymał najniższą możliwą ocenę dopuszczającą do finansowania. Druga budząca podejrzenia dotacja - w wysokości 123 mln zł - została przyznana na projekt dotyczący "cyberbezpieczeństwa podmorskiego" białostockiej spółce, która w ostatnich dwóch latach wykazywała straty.

>> Czy są powody do dymisji Żalka? Terlecki odpowiada

Na początku marca prowadzący w NCBiR kontrolę poselską parlamentarzyści KO Dariusz Joński i Michał Szczerba poinformowali, że wypłata środków dla tych dwóch firm została zablokowana. Przedstawiali też sieć powiązań między tymi spółkami a Partią Republikańską.

13 lutego szef MFiPR Grzegorz Puda odwołał p.o. dyrektora NCBiR Pawła Kucha, który kierował instytucją od sierpnia 2022 r. i powołał nowego pełniącego obowiązki szefa Centrum - Jacka Orła. Orzeł był wcześniej dyrektorem biura polityki bezpieczeństwa w MFiPR.

14 lutego Jacek Żalek, który jako wiceminister w resorcie funduszy i polityki regionalnej nadzorował pracę NCBiR, jednocześnie wiceprezes Partii Republikańskiej - poinformował, że decyzją Ministra Funduszy i Polityki Regionalnej została wszczęta kontrola w NCBiR. Kontrola ma zbadać prawidłowość przeprowadzenia konkursu "Szybka Ścieżka - innowacje cyfrowe". 15 lutego resort funduszy poinformował, że NCBiR skierowało do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa dotyczącego potencjalnych nieprawidłowości w procesie wyboru do dofinansowania projektu złożonego w ramach konkursu "Szybka ścieżka - Innowacje cyfrowe". 22 lutego kontrolę w NCBiR rozpoczęło CBA. Swoją kontrolę prowadzi też Najwyższa Izba Kontroli.

W czwartek portal Onet.pl podał, że dotarł do treści zeznań, jakie kilka dni temu przed śledczymi złożył wiceminister Żalek. Portal przekazał, że Żalek miał dostarczyć prokuraturze stenogramy rozmów ludzi z kierownictwa Narodowego Centrum Badań i Rozwoju.

"Wiceminister powołując się na stenogramy z nagrań opisuje m.in., w jaki sposób Partia Republikańska miała zabezpieczyć się finansowo na wypadek przegranych wyborów parlamentarnych" - napisał Onet. Akcji nadano kryptonim "Czarny węgiel", a szefa republikanów Adama Bielana nazywano "sponsorem".

CZYTAJ WIĘCEJ: Operacja "Czarny węgiel". Partia Republikańska miała wypompować pieniądze z NCBR przed wyborami

TVN24 HD
Dowiedz się więcej:

TVN24 HD

Czytaj także: