Dziekan przeprasza za pismo w sprawie szczepień dla adwokatów. "Przyjmuję odpowiedzialność za ten skutek"

TVN24 | Polska

Autor:
mart/kab
Źródło:
PAP
Niedzielski: pandemia skończy się wtedy, gdy proces szczepień będzie przeprowadzony skutecznie i szybkoTVN24
wideo 2/35
TVN24Niedzielski: pandemia skończy się wtedy, gdy proces szczepień będzie przeprowadzony skutecznie i szybko

Dziekan warszawskiej Okręgowej Rady Adwokackiej mecenas Mikołaj Pietrzak wydał oświadczenie w sprawie pisma, które pod koniec minionego roku wysłał do ministra zdrowia. Apelował w nim o umieszczenie adwokatów w tak zwanej "grupie zero". Teraz stwierdził, że jego list stał się "przedmiotem medialnej krytyki pod adresem adwokatów" i przeprosił.

W dokumencie datowanym na 29 grudnia dziekan warszawskiej Okręgowej Rady Adwokackiej mecenas Mikołaj Pietrzak zwrócił się do ministra zdrowia Adama Niedzielskiego o zaliczenie adwokatów do tzw. zerowej grupy szczepień przeciw koronawirusowi, która obejmuje pracowników ochrony zdrowia.

>> Zobacz całość pisma dziekana ORA do ministra zdrowia

"Kierowałem się potrzebą zapewnienia funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości"

"Gdy występowałem z jawną i oficjalną prośbą do Ministra Zdrowia pod koniec grudnia 2020 r., nie mieliśmy jeszcze do czynienia z tzw. aferą szczepionkową, zaś moim celem było zwrócenie uwagi na sytuację adwokatów i aplikantów adwokackich oraz zapewnić członkom naszej Izby bezpieczeństwo zdrowotne, wobec podwyższonego zagrożenia wynikającego z charakteru wykonywanej przez nas działalności. Co więcej, kierowałem się potrzebą zapewnienia efektywnego funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości, które jest znacznie utrudnione, jeżeli wielu adwokatów i aplikantów jednocześnie choruje lub przebywa na kwarantannie" - czytamy w czwartkowym wpisie adwokata na Facebooku.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE

Jak dodał, po pojawieniu się informacji dotyczących tzw. afery szczepionkowej jego list stał się przedmiotem "medialnej i społecznej krytyki pod adresem adwokatów i Adwokatury". "Przyjmuję odpowiedzialność za ten całkowicie niezamierzony skutek i wszystkich Państwa bardzo przepraszam" - czytamy.

Dzień wcześniej na stronie Okręgowej Rady Adwokackiej w Warszawie pojawił się komunikat, w którym mec. Pietrzak tłumaczył wątpliwości dotyczącego swojego pisemnego wystąpienia. W zamieszczonej tam informacji przekonywał między innymi, że adwokaci i aplikanci adwokaccy są "bardziej niż wielu innych obywateli narażeni na zakażenie COVID-19", a próba sugerowania, że adwokatura dopatruje się porównywalnego zagrożenia zakażeniem wśród adwokatów i medyków jest "nadużyciem".

"Podkreślam także, iż wskazując 'grupę zero', miałem na myśli jej priorytetowy charakter. W istocie w piśmie tym chodzi o zaliczenie adwokatów i aplikantów adwokackich do adekwatnej kategorii priorytetowej" - napisał dziekan warszawskiej ORA.

Pismo do ministra zdrowia

W piśmie z końca ubiegłego roku mec. Pietrzak wskazywał natomiast, że istotnym elementem pracy adwokata jest bezpośrednia styczność z sędziami, prokuratorami czy pracownikami sądów. "Nie każda rozprawa jest możliwa do odbycia zdalnie. W znaczącej większości rozprawy i posiedzenia przed sądami odbywają się w formie tradycyjnej. Ryzyko zarażenia jest znaczące" - napisał.

>> Jak zapisać się na szczepienie przeciwko COVID-19? Gdzie jest twój punkt szczepień?

"Zawód adwokata związany jest z niesieniem pomocy prawnej każdemu, kto o nią poprosi. Odmowa pomocy prawnej z powodu wystąpienia potencjalnego zagrożenia wirusem SARS-CoV-2 byłaby niezgodna z zasadami etyki wykonywania zawodu" - czytamy w dokumencie. Jak argumentowano, uwzględnienie adwokatów w "grupie zero" miało zapewnić społeczeństwu dostęp do niezakłóconej pomocy prawnej i jednocześnie umożliwić im samym "niezakłócone jej udzielanie".

Autor:mart/kab

Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

Tagi:
Raporty: