"Dream team" dzieli i rządzi w sądzie? Sędzia i adwokat zaprzeczają

Polska

Fakty TVNUkład towarzyski?

Sąd w Nowym Targu stał się polem do popisu nieformalnego "dream teamu", wzajemnie wspierających się sędzi i adwokata - twierdzi "Tygodnik Podhalański". Rzekomo, gdy sprawą zajmuje się duet, to niemal na pewno wyrok będzie korzystny dla adwokata. Oskarżani prawnicy odrzucają zarzuty.

Jak twierdzi "Tygodnik Podhalański", zgrany duet tworzy sędzia Marta Kuzak i mecenas Władysław Chowaniec. Para ma spotykać się prywatnie, grywać w tenisa, pływać na basenie, a potem pojawiają się na sali sądowej, gdzie teoretycznie sędzia powinien być bezstronny. Adwokat mówi, że w jego kontaktach z Kuzak nie ma nic nadzwyczajnego i niewłaściwego. - Nie łączy nas stosunek tego rodzaju, żeby miał wpłynąć na moja bezstronność - przekonuje. Korporacyjne zasady etyki zabraniają adwokatowi spoufalania się z sędzią.

Wygodna znajomość?

Na pracę sędzi Kuzak nie wpłynęła żadna formalna skarga. Prezes sądu w Nowym Targu mówi, że nic niepokojącego nie zauważył. Jednak jak twierdzi autor artykułu w "Tygodniku Podhalańskim" Jerzy Jurecki, to skutek tego, że w mieście "wszyscy się znają", albo tego, że się boją. Osoby, które miały styczność z "dream teamem" na sali sądowej chcą wypowiadać się jedynie anonimowo. - Krótko mówiąc, oni są parą, a ten wyrok jest przewidziany z góry - twierdzi Andrzej, który przegrał majątek w sporze z żoną, którą reprezentował mecenas Chowaniec. Wyrok wydawała sędzia Kuzak. Inni adwokaci anonimowo przyznają, że nie chcą w ogóle brać spraw, jeśli naprzeciw nich ma stanąć "dream team". - Nie podejmowałem się tego, zakładając z góry, że nie ma sensu bronić sprawy, która jest przegrana - mówi anonimowy rozmówca Faktów TVN. Jak mówi inny uczestnik procesu z udziałem Kuzak i Chowańca, Zenon Ochański, sędzi zdarzyło się krzyczeć na niego na sali sądowej. - Zdarzyło się, że adwokat próbował kierować sprawą zamiast niej - twierdzi mężczyzna. Jego wniosek o zmianę sędziego został odrzucony. Jak mówi były minister sprawiedliwości, Krzysztof Kwiatkowski, w tego rodzaju przypadku bardzo pomógłby system nagrywania przebiegu rozpraw sądowych. Na razie działa on jednak tylko w sądach drugiej instancji.

Autor: mk//kdj / Źródło: Fakty TVN

Źródło zdjęcia głównego: Fakty TVN