Donald Tusk o "finale sprawy Pegasusa". Ujawnił "rewelację ostatnich godzin"

Donald Tusk
Sprawa Pegasusa. Donald Tusk o "rewelacji ostatnich godzin "
Źródło wideo: x.com/@donaldtusk
Źródło zdj. gł.: Donald Tusk/X
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Właśnie zmierza do finału sprawa Pegasusa - oświadczył premier Donald Tusk. W nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych poinformował o "rewelacji ostatnich godzin w finalne tego postępowania". Przekazał, że z zawartej umowy dotyczącej zakupu systemu wynikało, iż Polska nie mogła stosować go między innymi wobec numerów telefonicznych z Rosji czy Białorusi.

W poniedziałek rano Donald Tusk opublikował na platformie X nagranie z opisem: "tego o Pegasusie jeszcze nie słyszeliście". Oświadczył w nim, że sprawa "właśnie zmierza do finału". - Jednego z największych skandali w historii Polski po upadku komunizmu. Totalne narzędzie cybernetycznej inwigilacji wyprodukowane przez izraelską firmę, co do której współpracy oczywiście ze służbami izraelskimi nikt nie ma wątpliwości - powiedział.

Poinformował następnie o "rewelacji ostatnich godzin w finale tego postępowania, rewelacji potwierdzonej przez nasze służby, przez ABW". - Oni podpisali umowę, w której zapłacili firmie z Izraela ponad 30 milionów złotych za system, za to narzędzie inwigilacji (...), nad którym de facto nie mieli kontroli, bo kontrola pozostawała w rękach Izraela i firmy izraelskiej - przekazał, nawiązując do rządów Zjednoczonej Prawicy.

Tusk: mówimy o zbrodni stanu

- Co ciekawsze, z tej umowy jednoznacznie wynikało, że Polska nie może tego narzędzia inwigilacji stosować wobec numerów telefonicznych z Rosji, Białorusi, Korei Północnej, państw, gdzie istnieje poważne zagrożenie terrorystyczne. Mogli i chętnie używali tego narzędzia wobec polskich obywateli, polskich opozycjonistów, a także wobec obywateli państw europejskich, takich jak Francja czy Niemcy - mówił premier.

Tusk wymienił też osoby, które usłyszały w sprawie Pegasusa zarzuty, między innymi szefów polskich służb. - Kara karą, ale wyobraźcie sobie: ludzie odpowiedzialni za sprawiedliwość i bezpieczeństwo państwa oddali w ręce obcego państwa, Izraela, dziesiątki tysięcy danych, danych wrażliwych polskich obywateli, nie mając nad tym żadnej kontroli. To już nie jest skandal tak naprawę, i chyba dla każdego to jest jasne. Mówimy o zbrodni stanu i za to będą odpowiadać - oznajmił.

Komisja przedstawi raport dotyczący Pegasusa

Tusk opublikował nagranie tego samego dnia, na który zaplanowane jest o godzinie 12 posiedzenie sejmowej komisji śledczej do spraw Pegasusa. Zostanie na nim przedstawiona jawna część raportu dotyczącego zakupu, legalności i sposobu wykorzystywania tego systemu.

Jak przekazała niedawno przewodnicząca komisji Magdalena Sroka, raport ma przede wszystkim przedstawić zebrany przez komisję materiał oraz wskazać, "w którym miejscu i kto złamał prawo". Zaznaczyła też, że dokument będzie liczył około 700 stron.

Przez dwa lata, które minęły od powołania komisji, przesłuchała ona kilkudziesięciu świadków - w tym dawnych członków kierownictwa Ministerstwa Sprawiedliwości, funkcjonariuszy służb czy przedstawicieli prokuratury.

Pegasus to system, który został stworzony przez izraelską firmę NSO Group do walki z terroryzmem i zorganizowaną przestępczością. Przy pomocy Pegasusa można nie tylko podsłuchiwać rozmowy z zainfekowanego smartfona, ale też uzyskać dostęp do przechowywanych w nim innych danych, na przykład e-maili, zdjęć czy nagrań wideo oraz kamer i mikrofonów.

Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: