Faktycznie mało jest osób, które żałują Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz w rządzie - mówił w programie "W kuluarach" Michał Tracz-Koszela, komentując odejście byłej liderki Polski 2050. Zwrócił uwagę, że od dawna szukała pretekstów do opuszczenia rządu. Małgorzata Mielcarek przytoczyła z kolei głosy, które usłyszała na sejmowych korytarzach. Wielu jej rozmówców oceniało, że odejście Pełczyńskiej-Nałęcz niewiele zmienia. - To chyba największa szpilka, jaką można wbić w polityce - skomentowała. Agata Adamek zastanawiała się natomiast, kto może zastąpić Pełczyńską-Nałęcz. Jak zdradziła, od jednej z osób usłyszała krótką odpowiedź: "premierowi się nie odmawia".<br/> <br/><strong>Inne tematy:</strong><br/>- Rozgoryczenie w PSL-u po głosowaniu w sprawie ustawy o dwukadencyjności<br/>- Zaproszenie na ćwiczenia obronne Sławomira Mentzena<br/>- Wizyta premiera Donalda Tuska w Indiach<br/>- Minister finansów Andrzej Domański wicepremierem? Kulisy nominacji