Dzieci nie wiedziały, po co i dokąd jadą. Każdy z chłopców miał cudze, przerobione dokumenty podróżne. Ich prawdziwa tożsamość nie została jeszcze ustalona - informuje lubuska straż graniczna.
Do zatrzymania kobiety doszło na przejściu w Świecku, podczas kontroli pasażerów autokaru jadącego z Warszawy do Paryża.
Zdaniem pograniczników, możliwe są dwa scenariusze: albo kobieta "wyświadczała" przysługę cudzoziemcom przebywającym już poza granicami Polski i chciała dowieźć im dzieci, albo - czego nie można wykluczyć - dzieci mogły stać się przedmiotem handlu w którymś z krajów Europy Zachodniej.
Lubuska straż graniczna wszczęła w tej sprawie dochodzenie. Zatrzymani pozostają do dyspozycji pograniczników.
Źródło: PAP/Radio Szczecin
Źródło zdjęcia głównego: Arch. TVN24