Zamieszanie wokół ministra sprawiedliwości zaczęło się kilka dni temu. Dokładnie 25 stycznia o godzinie 13:08 Polska Agencja Prasowa opublikowała depeszę, w której Gowin na posiedzeniu rządu miał rekomendować wycofanie się z podpisania ACTA. Oto jej początek:
"Minister sprawiedliwości Jarosław Gowin poinformował, że na wtorkowym posiedzeniu rządu rekomendował wycofanie się z podpisania przez Polskę porozumienia ACTA. Według niego "duch tej umowy jest zbyt represyjny"Gowin w środę na spotkaniu z dziennikarzami podkreślił, że porozumienie ACTA budzi wiele kontrowersji, m.in. "czy środki karne, które daje, są współmierne do skali problemu".W jego ocenie "polskie przepisy są wystarczające w tym zakresie"."
Co ciekawe, godzinę później PAP poprosiła o wycofanie tej depeszy. Przetrwała ona jednak w Internecie.
CZYTAJ PEŁNĄ TREŚĆ DEPESZY PAP
Mieszane uczucia ministra?
W dzień podpisania przez Polskę ACTA Gowin nie był już tak stanowczy: "Chyba każdy z nas ma mieszane uczucia, jeśli chodzi o ten dokument, bo rozstrzyga się tutaj konflikt między dwiema wartościami porównywalnymi: wolność słowa i własność prywatna" - stwierdził minister sprawiedliwości.
Czy spór o ACTA zmieni skład osobowy rządu? Jaki naprawdę jest stosunek Jarosława Gowina do tego kontrowersyjnego dokumentu? W przeciwieństwie do ministra Boniego, minister sprawiedliwości nie wspominał o swojej dymisji.
Polacy przeciw ACTA
Z sondażu zrealizowanego przez SMG/KRC dla TVN24 i Faktów TVN wynika, że podpisanie umowy ACTA negatywnie ocenia aż 64 proc. badanych (zdecydowanie źle - 35 proc., raczej źle - 29 proc.). Pozytywnie - tylko co piąty (zdecydowanie dobrze - 8 proc., raczej dobrze - 13 proc.). Aż 15 proc. - nie ma zdania.
BITWA O ACTA W SIECI - CZYTAJ RAPORTSTARCIE INTERNAUTÓW Z ADMINISTRACJĄ – MINUTA PO MINUCIE ZOBACZ PROJEKT TRAKTATU ACTA
Źródło: Fakty TVN