Podczas narady włoskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych w Rzymie Berlusconi na widok ambasadora w Stanach Zjednoczonych Gianniego Castellanety wypalił do dziennikarzy: - Castellaneta powinien być bardziej opalony. Później szef rządu zwrócił się już bezpośrednio do bladego jak ściana dyplomaty: - Musisz się przecież dostosować!
Żartobliwa "Obamomania"
Najnowszy żart Berlusconiego to jedna z perełek, jakimi od wyboru Baracka Obamy na prezydenta raczy opinię publiczną. Tuż po wyborach w USA włoski premier powiedział, że amerykański prezydent-elekt wcale nie jest czarny, tylko "mocno opalony". (CZYTAJ WIECEJ)
Ostatnio natomiast dyplomatyczne salony miał podbić zegarek Berlusconiego, którym chwalił się ponoć podczas niedawnego szczytu Unii w Brukseli. Na cyferblacie znajduje się ponoć wyjątkowo przyjemny dla oka portret Obamy.
Źródło: PAP