"Brutalny atak, który zburzył spokój w Polsce"

Akcja służb w Krakowie
Ambasador Tom Rose o strzelaninie w Krakowie
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
"Ameryka stoi u boku Polski w tej mrocznej chwili" - napisał amerykański ambasador Tom Rose. Kondolencje złożył też Wołodymyr Zełenski. To reakcja na strzelaninę, do której doszło w sobotę po południu na krakowskim rynku. Pięć osób zginęło.

Amerykański ambasador w Polsce napisał na X: "Dopiero poznajemy szczegóły przerażającej masowej strzelaniny w Krakowie. Brutalnego ataku, który zburzył spokój w Polsce. Wiemy, że w sobotnie popołudnie na historycznym krakowskim Rynku Głównym w okrutny sposób przerwano życie kilku niewinnych osób".

Rose podkreślił, że "Ameryka stoi u boku Polski w tej mrocznej chwili, tak jak Polska stoi przy swoich ukochanych mieszkańcach Krakowa".

Na tragedię zareagował też prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, "Szokująca zbrodnia w Krakowie. W imieniu narodu ukraińskiego oraz osobiście składam najszczersze kondolencje rodzinom i bliskim ofiar. Nie ma usprawiedliwienia dla tego ataku i wierzymy, że sprawca stanie przed sądem. Życzymy siły i szybkiego powrotu do zdrowia rannym oraz wszystkim, których dotknęła ta tragedia. Ukraina jest solidarna z Polską i Polakami. Ludzie mają prawo do bezpieczeństwa" – napisał na X.

Atak w Krakowie

W sobotę po południu nieznany sprawca wjechał samochodem na krakowski rynek i oddał strzały do przechodniów. Pięć osób zginęło, kilkanaście zostało rannych. Wśród poszkodowanych jest sam strzelec oraz dwaj policjanci uczestniczący w zatrzymaniu.

Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: