"Zakończył się atak powietrzny na Ukrainę. Brak zagrożenia na terenie Polski" - napisano w komunikacie z godziny 20:59, w którym odwołano ostrzeżenie z godziny 20:39. Wysłano je z związku z atakiem Rosji na Ukrainę. Operowało polskie lotnictwo.
Alert RCB został wysłany do odbiorców na terenie woj. lubelskiego i podkarpackiego.
To był już trzeci alert RCB w poniedziałek związany z atakami na Ukrainę. Wcześniejszy odwołano chwilę po godzinie 19, kilkanaście minut po jego ogłoszeniu.
Pierwszy poniedziałkowy alert wysłano w poniedziałek po 17 do mieszkańców województwa lubelskiego. Przed godziną 17.30 alarm został odwołany.
Dron uderzył blisko polskiej granicy
Jak przekazał, blisko granicy z Polską rozbił się rosyjski dron. - Niedaleko przejścia w Dorohusku ponownie uderzył bezzałogowy statek powietrzny Federacji Rosyjskiej, ponownie w bliskości miejscowości Jagodzin - powiedział Goryszewski.
Poprzedni raz rosyjski dron uderzył w stację paliw w tej miejscowości w niedzielę, 13 września.
Komunikat DORSZ. "Operuje lotnictwo wojskowe"
W polskiej przestrzeni powietrznej operowało lotnictwo wojskowe. Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych informowało, że działania te "mają charakter prewencyjny i są ukierunkowane na zabezpieczenie przestrzeni powietrznej oraz jej ochronę, zwłaszcza w rejonach przyległych do zagrożonych obszarów".
Zamknięte lotniska w Lublinie i Rzeszowie
W związku z operowaniem polskiego lotnictwa zamknięte zostały lotniska w Lublinie i Rzeszowie - przekazała przed godziną 17 Polska Agencja Żeglugi Powietrznej.
Oba lotniska wznowiły operacje lotnicze o godzinie 17.30.
Rosyjski atak na Ukrainę
W poniedziałek Rosja zaatakowała również szereg ukraińskich miast, w tym Kijów, gdzie trafiona została Narodowa Akademia Nauk. Zginęła jedna osoba, a 19 - w tym troje dzieci - zostało poszkodowanych - przekazał mer Kijowa Witalij Kliczko.
Drony uderzyły też w miasto Dnipro na wschodzie kraju. Zginęły trzy osoby, a 12 zostało rannych - przekazały lokalne władze.