"Dlaczego od wielu lat jesteśmy podsłuchiwani, a nie przesłuchani?". Oświadczenie Kwaśniewskich po informacji CBA

TVN24 | Polska

Autor:
mjz/adso
Źródło:
TVN24
Krajewski, Biernacki i Szłapka o upublicznionych dokumentachTVN24
wideo 2/32
TVN24Krajewski, Biernacki i Szłapka o upublicznionych dokumentach

"Raport CBA jest manipulacją. Przedstawia argumenty jednej strony, która 13 lat temu postanowiła nas za wszelką cenę zdezawuować. Pomija fakty i zeznania, które nie pasują do linii ataku na nas" - napisali w oświadczeniu Jolanta i Aleksander Kwaśniewscy. To odpowiedź na informacje, jakie CBA udostępniło w sprawie willi w Kazimierzu Dolnym, która miała rzekomo należeć do byłej pary prezydenckiej.

Centralne Biuro Antykorupcyjne, na podstawie decyzji Prokuratora Regionalnego w Katowicach, udostępniło we wtorek materiały ze śledztwa dotyczącego willi w Kazimierzu Dolnym, która miała rzekomo należeć do byłej pary prezydenckiej Jolanty i Aleksandra Kwaśniewskich. To między innymi raport, protokoły przesłuchań i stenogramy rozmów telefonicznych. O ujawnienie materiałów wnioskował minister koordynator służb specjalnych Mariusz Kamiński.

Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn ocenił, że materiały wskazują, że Jolanta i Aleksander Kwaśniewscy byli faktycznymi właścicielami nieruchomości i to oni podejmowali najważniejsze decyzje dotyczące domu w Kazimierzu Dolnym.

Żaryn: w naszej ocenie materiał dowodowy upubliczniony przez CBA jest jednoznaczny
TVN24

"Dlaczego od wielu lat jesteśmy podsłuchiwani, a nie przesłuchani przez prokuratora?"

W środę Jolanta i Aleksander Kwaśniewscy wydali oświadczenie, w którym odnieśli się do informacji CBA w tej sprawie.

"Panowie Kamiński i Ziobro ścigają się z Orwellem, tyle, że w realnym życiu a nie książkowym. Raport CBA jest manipulacją. Przedstawia argumenty jednej strony, która 13 lat temu postanowiła nas za wszelką cenę zdezawuować. Pomija fakty i zeznania, które nie pasują do linii ataku na nas" - pisze była para prezydencka (pisownia oryginalna).

Oświadczenie Jolanty i Aleksandra Kwaśniewskich

"Mamy pytania: jeżeli CBA ma tak mocne dowody, prowadziła wielce kosztowną akcję przeciwko nam to dlaczego po 13 latach sprawa nie ma finału w niezawisłym sądzie? Dlaczego od wielu lat jesteśmy podsłuchiwani, a nie przesłuchani przez prokuratora? Dlaczego i jakim prawem CBA i Prokuratura ujawniają materiały śledztwa w mediach nie dając możliwości przedstawienia naszych racji? Dlaczego CBA i Prokuratura nie ujawniła wszystkich materiałów śledztwa? Żądamy tego!" - piszą Kwaśniewscy.

"Dlaczego jesteśmy traktowani instrumentalnie w sporze między Mariuszem Kamińskim i byłym posłem PIS, agentem Tomkiem, który zawiódł miłość swoich szefów i powiedział prawdę o prowadzonej akcji przeciwko nam? Dlaczego CBA zataja fakt, że oskarżony przez was właściciel domu Marek Michałowski został uniewinniony prawomocnym wyrokiem sądu, a własność domu nie budzi wątpliwości i zostało to potwierdzone w dalszych postępowaniach?" - piszą dalej.

Krajewski, Biernacki i Szłapka o upublicznionych dokumentach
TVN24

Spowiedź agenta Tomka

Pod koniec stycznia na antenie TVN24 wyemitowany został reportaż "Superwizjera" TVN, w którym "agent Tomek" - czyli Tomasz Kaczmarek, były funkcjonariusz Centralnego Biura Antykorupcyjnego - oskarżył między innymi ówczesnego szefa CBA, dziś szefa MSWiA i ministra koordynatora służb specjalnych Mariusza Kamińskiego o to, że ten wywierał na niego naciski podczas operacji dotyczącej willi w Kazimierzu Dolnym, która miała rzekomo należeć do byłej pary prezydenckiej Jolanty i Aleksandra Kwaśniewskich

Reportaż "Superwizjera" TVN - Spowiedź agenta Tomka

Według Kaczmarka, dowody zebrane w czasie akcji są wynikiem "rozkazów i poleceń od Mariusza Kamińskiego" oraz jego ówczesnego zastępcy Macieja Wąsika. - Miałem wytworzyć przeświadczenie, że dom w Kazimierzu Dolnym należy do Jolanty i Aleksandra Kwaśniewskich. Ja osobiście nigdy takiego przeświadczenia nie powziąłem, a moje notatki i złożone zeznania są efektem nacisków ze strony moich byłych przełożonych - mówił były agent CBA.

Mariusz Kamiński reaguje na oskarżenia byłego agenta Tomasza Kaczmarka
TVN24

Prokuratura wszczęła postępowanie w sprawie fałszywych zeznań agenta Tomka

W grudniu 2016 roku roku katowicka prokuratura regionalna podjęła - umorzone wcześniej przez katowicką prokuraturę apelacyjną, która nie dopatrzyła się przestępstwa - śledztwo dotyczące majątku byłego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego i jego żony Jolanty. Dotąd nikomu nie postawiono zarzutów. Podejmując ponownie to postępowanie, prokuratura regionalna podawała, że zamierza przeprowadzić "szereg czynności procesowych", by wyjaśnić okoliczności nabycia i finansowania willi w Kazimierzu Dolnym.

Prokuratura o śledztwie w sprawie fałszywych zeznań agenta Tomka
TVN24

27 stycznia rzecznik prasowy tej prokuratury informował, że śledczy wyłączyli materiał dowodowy, a prokuratura wszczęła postępowanie dotyczące składania przez świadka Tomasza Kaczmarka od lipca 2009 roku do 12 grudnia 2019 roku fałszywych zeznań w toku postępowań przygotowawczych prowadzonych w Prokuraturze Okręgowej Warszawa Praga i Prokuraturze Regionalnej w Katowicach. Rzecznik podał, że wyłączone dowody - w tym wielokrotne zeznania świadka Tomasza Kaczmarka - zostaną poddane "wnikliwej analizie w zestawieniu z pozostałym materiałem dowodowym" i "w zależności od ustaleń będą podjęte dalsze decyzje procesowe".

mjz/adso

Źródło: TVN24

Źródło zdjęcia głównego: Leszek Szymański/PAP