Kilkudziesięciu posłów PiS ukaranych po awanturze w Sejmie. Wśród nich Kaczyński

Jarosław Kaczyński, Roman Giertych
51 posłów PiS ukaranych po awanturze w Sejmie
Źródło: TVN24

Kilkudziesięciu posłów PiS swoim zachowaniem na sali obrad 2 kwietnia naruszyło powagę izby, krzycząc "morderca" wobec Romana Giertycha. Prezydium Sejmu zastosowało najwyższy wymiar kary wobec Jarosława Kaczyńskiego i Iwony Arent - przekazał wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski. Ukaranych zostało też 48 innych posłów PiS.

Ukaranych zostało łącznie 50 posłów PiS, w tym Jarosław Kaczyński i Iwona Arendt.

Wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski, który przewodził burzliwym środowym obradom, przekazał, że Kaczyński i Arent, którzy "sprowokowali zajście", stracą połowę uposażenia na trzy miesiące.

Dodał, że Prezydium zdecydowało też o "surowej karze" dla pozostałych posłów, których Straż Marszałkowska i służby Sejmu zidentyfikowały jako krzyczących 'morderca' ". Jak przekazał, stracą oni połowę uposażenia przez dwa miesiące. 

Wicemarszałek Sejmu mówił, że na sali padły "najcięższe oskarżenia", jakie mogą być skierowane wobec drugiego człowieka. - Takie słowa nigdy nie powinny paść - podkreślił. - Prezydium Sejmu musi reagować na takie zachowania po to, aby nie doszło do gorszych zdarzeń ze względu na zignorowanie tych, które miały miejsce na obecnym posiedzeniu - powiedział Zgorzelski.

Zgorzelski poinformował początkowo, że ukaranych zostało 51 posłów, jednak - jak pisze PAP - nazwisko jednego z posłów omyłkowo pojawiło się dwukrotnie. W komunikacie zamieszczonym na stronie Sejmu o godzinie 14.40 wymieniono nazwiska łącznie 50 ukaranych polityków.

Ile stracą posłowie?

Obecne miesięczne uposażenie poselskie wynosi około 13,5 tysiąca złotych brutto. Połowa miesięcznego uposażenia to około 6,75 tysiąca złotych brutto. Oznacza to, że w ciągu trzech miesięcy Kaczyński i Arent stracą około 20 tysięcy złotych brutto wynikających z uposażenia, a pozostałych 49 posłów utraci w ciągu dwóch miesięcy - 13,5 tysiąca złotych brutto.

Posłom PiS przysługuje odwołanie się od decyzji Prezydium Sejmu.

Poza Kaczyńskim i Arent ukarani zostali posłowie: Marek Ast, Anna Baluch, Ryszard Bartosik, Dominika Chorosińska, Tadeusz Chrzan, Janusz Cieszyński, Witold Czarnecki, Przemysław Czarnek, Katarzyna Czochara, Władysław Dajczak, Zbigniew Dolata, Elżbieta Duda, Radosław Fogiel, Anna Gembicka, Piotr Gliński, Marek Gróbarczyk, Zbigniew Hoffmann, Sebastian Kaleta, Mariusz Kałużny, Maria Koc, Bartosz Kownacki, Anna Krupka, Wioletta Kulpa, Zbigniew Kuźmiuk, Anna Kwiecień, Krzysztof Lipiec, Marzena Machałek, Antoni Macierewicz, Ewa Malik, Michał Moskal, Mateusz Morawiecki, Jan Mosiński, Anna Paluch, Teresa Pamuła, Dariusz Piątkowski, Rafał Romanowski, Urszula Rusecka, Paweł Rychlik, Anna Schmidt, Katarzyna Sójka, Marek Suski, Paweł Szrot, Robert Telus, Włodzimierz Tomaszewski, Rafał Weber, Michał Woś, Grzegorz Woźniak i Tadeusz Woźniak.

jarek giertych nasz operator
Starcie Kaczyńskiego i Giertycha na mównicy sejmowej
Źródło: TVN24

Awantura w Sejmie

W środę doszło do awantury w Sejmie. Najpierw Jarosław Kaczyński wszedł na mównicę i nazwał Romana Giertycha "głównym sadystą". Po chwili - gdy Giertych zajął miejsce na mównicy - prezes PiS stanął koło niego i, przeszkadzając w wypowiedzi, nazwał między innymi "łobuzem". - Jarku, siadaj, spokojnie - odpowiadał mu poseł KO. Wokół zaczęli się gromadzić inni posłowie PiS, którzy posła KO wielokrotnie nazwali "mordercą".

CZYTAJ TEŻ: Awantura w Sejmie minuta po minucie. Co się działo po wyłączeniu mikrofonów

TVN24 HD
Dowiedz się więcej:

TVN24 HD

Czytaj także: