354 punkty karne za rajd na ścigaczach

 
Motocykliści złapali w sumie 354 punktów
Źródło: sxc.hu
Nie patrząc na ograniczenia prędkości, nie zważając na pieszych na przejściach, ignorując czerwone światła na skrzyżowaniach. Tak czwórka motocyklistów z okolic Wadowic spędzała Wielką Sobotę. Policjantom udało się ich zatrzymać dopiero po pościgu i ustawieniu blokady. Kierowcy łącznie dostali 354 punkty za swoje przewinienia.

W sobotę popołudniu policjanci kontrolujący prędkość w Juszczynie (woj. małopolskie) próbowali zatrzymać motocyklistów, którzy w terenie zabudowanym pędzili 126 km/h. Żaden nie zatrzymał się do kontroli. Zamiast tego, motocykliści jeszcze przyspieszyli.

Policjanci, którzy ruszyli w pościg widzieli, jak mężczyźni uciekają z dużą prędkością. Motocykliści nie zważali na nic - wiele razy wyprzedzali na podwójnej ciągłej, przejeżdżali na czerwonym świetle, raz nawet zmusili pieszych do ucieczki z przejścia.

Zatrzymali się na blokadzie

Kilkunastominutowy pościg zakończył się na blokadzie, którą policjanci ustawili w Suchej Beskidzkiej. Tam zatrzymano trójkę uciekinierów.

Jeden z nich odbił na boczne drogi tuż przed blokadą i uciekł policji. Jednak po około 40 minutach sam zgłosił się na komisariat w Suchej Beskidzkiej. Jak się okazało nie miał on uprawnień do kierowania motocyklem, a jedynie prawo jazdy kat. B.

Bez prawa jazdy, ale z górą punktów

Policjanci podsumowali wykroczenia każdemu z motocyklistów. Pierwszy z nich dostał "jedynie" 116 punktów karnych. Kolejny wzbogacił swoje konto o 106 punktów - tylko dlatego, że policjanci nie zmierzyli prędkości z jaką jechał.

Motocyklista, który nie zatrzymał się na blokadzie otrzymał 114 punktów. Ostatni z nich może mówić o szczęściu, ponieważ policjanci podsumowali go tylko na 18 punktów karnych. Zatrzymani motocykliści mają od 21 do 28 lat.

Źródło: tvn24.pl

Czytaj także: