W poniedziałek w Teksasie mocno padało. Portal Houston Public Media, powołując się na lokalne służby hydrologiczne, przekazał, że miejscami zanotowano opady przekraczające 100 litrów na metr kwadratowy. Przyrost dużej ilości wody w krótkim czasie wywołał powodzie błyskawiczne w wielu częściach stanu: od centrum po wybrzeże Zatoki Meksykańskiej.
Powódź porwała auto z kobietą w środku
Powodzie błyskawiczne doprowadziły do śmierci co najmniej jednej osoby. Jak informuje stacja WOAI, w poniedziałek rano lokalnego czasu w hrabstwie Bandera, w środkowej części Teksasu, woda porwała auto. Kobieta, która nim kierowała, zdążyła sama zadzwonić na policję z prośbą o pomoc.
Biuro szeryfa, we współpracy ze strażą pożarną i ratownikami, natychmiast ruszyło na poszukiwania z wykorzystaniem wsparcia z powietrza. Niestety zakończyły się one tragicznie - po południu służby znalazły auto, ale kierująca nim kobieta nie żyła.
CZYTAJ TAKŻE: Namiot zawalił się podczas mszy. Ofiara śmiertelna, wielu rannych
Tak źle nie było od przejścia huraganu
Powodzie błyskawiczne nawiedziły największe miasta Teksasu. W Houston nad wybrzeżem Zatoki Meksykańskiej woda zalała drogi, powodując ogromne problemy komunikacyjne. - Rowy były pełne, więc poziom wody stale się podnosił, a ja byłem w tym czasie w pracy i cały czas obserwowałem kamery - powiedział w rozmowie z ABC13 Houston Ariel Maldonado. Dodał, że sytuacja nie była tak zła od przejścia huraganu Beryl w 2024 roku.
Jeff Lindner, synoptyk hrabstwa Harris, w którym położone jest Houston, wyjaśnił, że większość ulic w mieście jest przygotowana na opady rzędu 50 l/mkw. w godzinę. Tymczasem w poniedziałek w zaledwie kwadrans potrafiło spaść 25 l/mkw., co znacznie nadwyrężyło infrastrukturę przeciwpowodziową.
Nienajlepsze wieści od synoptyków
W sieci pojawiły się informacje o zalaniach w innych miastach na południu USA. Jak podała stacja KXAN, w Austin, stolicy stanu położonej w jego środkowej części, zamknięto niemal wszystkie przeprawy przez rzeki. Mimo to strażacy zauważyli kierowców, którzy próbowali je pokonać. Zaapelowali, żeby pod żadnym pozorem nie wjeżdżać na zalane tereny, bo może to być zbyt niebezpieczne. Powódź dotknęła także miasta Waco oraz Shreveport w Luizjanie, przy granicy z Teksasem.
Synoptycy nie mają dobrych wieści dla mieszkańców Teksasu i Luizjany. Cody Lindsley, z oddziału Narodowej Służby Pogodowej w Houston, powiedziała Houston Public Media, że rozwinął się front, który będzie poruszał się na południe, niosąc opady przez wiele dni. Groźnie ma być zwłaszcza we wtorek, gdy podczas burz w godzinę może spaść nawet 50 l/mkw., co może skutkować kolejnymi powodziami błyskawicznymi.