18-latek śmiertelnie potrącił dwie osoby. Prawo jazdy miał od niedawna

Tragiczny wypadek w Łomży
Tragiczny wypadek w Łomży
Źródło: Fakty po południu/TVN24

86-letni mężczyzna i o kilka lat młodsza kobieta zostali śmiertelnie potrąceni na pasach w centrum Łomży. Za kierownicą siedział 18-latek, który prawo jazdy ma zaledwie od dwóch miesięcy. Mężczyzna był trzeźwy. W sobotę zostanie przesłuchany. Może usłyszeć zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Materiał "Faktów po południu".

18-latek potrącił w czwartek wieczorem na pasach na ul. Polowej w centrum Łomży dwie starsze osoby - 86-letniego mężczyznę i o kilka lat młodszą kobietę.

Kierowca najprawdopodobniej nawet nie próbował hamować. Zatrzymał się kilkanaście metrów dalej - na barierkach ochronnych po tym, jak prawie spowodował kolejny wypadek.

- Kierowca zatrzymał się dopiero za skrzyżowaniem. W trakcie tego zdarzenia zjechał na lewy pas jezdni. Tam najprawdopodobniej doszło do otarcia się z pojazdem wyjeżdżającym z ulicy Sadowej - poinformowała asp. Ewelina Szlesińska z łomżyńskiej policji.

Na drodze, gdzie doszło do wypadku, obowiązuje ograniczenie prędkości do 50 km/h. Policja ustala, z jaką prędkością jechał 18-latek. Siła uderzenia była tak duża, że potrącona kobieta upadła prawie 20 metrów od miejsca wypadku. Zginęła na miejscu. 86-letni mężczyzna zmarł w szpitalu.

18-latek prawo jazdy miał zaledwie od dwóch miesięcy. Mężczyzna zostanie przesłuchany w sobotę. Za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym może mu grozić kara do 8 lat więzienia.

Od nowego roku bezpieczniej?

Do września tego roku na pasach zginęły 152 osoby. Ubiegły rok był jeszcze bardziej tragiczny - zginęło 228 osób.

W większości sprawcami wypadków są kierowcy. Ma być jednak bezpieczniej. Od stycznia 2017 r. piesi będą mieli pierwszeństwo nie tylko na pasach - jak do tej pory - ale zanim jeszcze wejdą na przejście dla pieszych.

Zdaniem ekspertów od ruchu drogowego nowe przepisy nie zwalniają pieszych od myślenia. - Kiedy pieszy się zorientuje, że kierujący nie zwalnia, nie ma uprawnień do wejścia na przejście dla pieszych. To będzie skutkowało takim samym wypadkiem jak ten, o którym mówimy - podkreślił Arkadiusz Kuzio z Akademii Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego w Szczecinie.

Autor: js//tka / Źródło: tvn24

Czytaj także: