Po ślubowaniu Macieja Berka doszło do protestu i przepychanek przed, jak i wewnątrz Trybunału Konstytucyjnego. - Między nas nagle podbiegł pan Święczkowski, zablokował drogę panu Berkowi, wypchnął go z tego korytarza, który wiedzie do gabinetów sędziowskich i stanął w drzwiach. Doszło do nietykalności pana sędziego Macieja Berka - relacjonował wydarzenia Krystian Markiewicz, sędzia TK. W trakcie programu odbyła się konferencja Zbigniewa Boguckiego. Szef kancelarii prezydenta oznajmił, że "prezydent udał się do organu, aby jako strażnik konstytucji osobiście spotkać się z sędziami TK". Bogucki podważył opinię Komisji Weneckiej, ale w sprawie wymogów formalnych stwierdził, że "jeżeli sprawa wyjaśniłaby się pozytywnie dla Berka, prezydent nie widzi przeszkód, by takie ślubowanie przeprowadzić". - Trybunał Konstytucyjny ma kontrolować polityków. Tymczasem ta władza, która ma być kontrolowana, nagle przychodzi i spotyka się w tym Trybunale. Taka sytuacja powinna być niedopuszczalna - skomentował Krystian Markiewicz, odwołując się do obecności posłów oraz wizyty prezydenta w Trybunale.