Były trzy rebelie pisowskie: Polska Plus, Polska Jest Najważniejsza i rebelia ziobrystów. Wszystkie skończyły się klęską, bo ci wszyscy, którzy się buntowali, musieli zaakceptować to, że w momencie weryfikacji wyborczej wszystkie te podmioty poniosły klęskę - mówił prof. Marek Migalski. Pytany, czy wróży podobny los stowarzyszeniu Mateusza Morawieckiego, gdyby doszło do rozłamu, odpowiedział, że tak. - Widziałem <a href="https://tvn24.pl/polska/nowy-sondaz-partyjny-pierwszy-raz-uwzgledniono-rozwoj-plus-mateusza-morawieckiego-st9152549">sondaż</a>, w którym ta nowa inicjatywa ma 6,2 proc. poparcia. Były jeszcze inne, w których miała jeszcze mniej i to jest żałośnie mało jak na początek - powiedział. Zwrócił uwagę, że "wiele może się zmienić przez najbliższy rok, ale czas będzie działał na korzyść PiS, a nie rebeliantów". - Jeśli dojdzie do rozłamu, stracą powab świeżości, który mógłby się sprawdzić, kiedy powoływaliby swoją inicjatywę 4-5 miesięcy przed wyborami - dodał. Podkreślił też, że "Jarosław Kaczyński nigdy nie był tak słaby, jako przywódca PiS, jak teraz".