Sprawa dzików pojawiających się w miastach wywołuje niekończące się dyskusje. Zdaniem biologa i zoologa dr. Roberta Maślaka, za ich obecność w dużej mierze odpowiadają nasze zachowania. - Dziki odkryły, że tutaj jest świetna stołówka, że można skorzystać ze śmietników, że ludzie rozrzucają jedzenie - wyjaśnił. Według eksperta, samorządy powinny rozważać nakładanie kar na osoby, które dokarmiają dziki lub w inny sposób prowokują je do pojawiania się w mieście. Z kolei Mariusz Wrona z Lasów Miejskich wyjaśnił, jak wygląda procedura uśmiercania dzików w terenie zabudowanym. - Wywozimy je w miejsce bezpieczne dla osób trzecich. W terenie zabudowanym dzikom podawane są środki farmakologiczne. Dzik zostaje uśpiony, a następnie uśmiercony środkiem farmakologicznym - wyjaśnił.