Dokładnie sześć lat temu Trybunał Konstytucyjny Julii Przyłębskiej, przy pełnym poparciu ówczesnej władzy PiS, zaostrzył prawo aborcyjne, odbierając kobietom możliwość przerwania ciąży w przypadku ciężkich i nieodwracalnych wad płodu. Wyrok wywołał falę protestów, a na ulice wyszły tysiące kobiet. Sześć lat później Polki ponownie protestują pod hasłem "Czerwona kartka za aborcję". Mimo dwóch ustaw przyjętych przez Sejm Polska wciąż ma jedne z najbardziej restrykcyjnych przepisów aborcyjnych w Europie. Aleksandra Karasińska z TOK FM zwraca uwagę, że zmiany nadal nie odpowiadają oczekiwaniom społecznym. Wiktoria Nowak ze stowarzyszenia Dziewczyny na Wybory podkreśla, że parlament jest bardziej konserwatywny niż społeczeństwo. Ostrzega również, że brak postępów w sprawie praw reprodukcyjnych może zniechęcić kobiety do udziału w wyborach.