Jak zdobywać zasięgi w internecie i docierać do odbiorców spoza własnej bańki? Kacper Nowicki (twórca internetowy, działacz społeczno-polityczny, Lewica) przekonuje, że czasem wystarczy jeden materiał, by przyciągnąć zupełnie nową publiczność. Po rolce o Andziaks na jego profil trafiły osoby niezainteresowane na co dzień polityką. Przyznał, że nie spodziewał się, że jego główną grupą odbiorców staną się panie po 60., fanki Donalda Tuska i osoby zaangażowane w KOD. - To dowód na to, że Bóg istnieje i mnie karze - żartuje. Dziennikarz Michał Marszał podkreśla, że w walce o zasięgi ważne są humor i szukanie nieoczywistych sposobów na przebicie się do nowych grup. Opowiada m.in. o akcji z Filipem Chajzerem, któremu zapłacił 600 złotych za to, by złożył życzenia Jerzemu Urbanowi na Wszystkich Świętych. Ostatecznie pieniądze zostały mu zwrócone. Kontrowersyjny pomysł sprawił, że odbiorcy spoza jego bańki zaczęli sprawdzać także inne publikowane przez niego treści. Michał Żmuda (publicysta, analityk mediów i niezależny twórca stojący za kanałem "Shmoo - Widzimy się jutro") zwraca natomiast uwagę, że internetowe zasięgi napędzają dziś przede wszystkim rolki i dramy, a polityka coraz częściej przypomina "'Hotel Paradise' na sterydach". - To są ciągłe intrygi, gry, ustawianie się pod nowe rozdania. Ludzie to kochają - mówi Żmuda. Twórcy internetowi zdradzają również, czy reklamują produkty za pieniądze.