Rządowy pakiet ustaw tzw. pakiet CPN tj. "ceny paliwa niżej" został podpisany przez prezydenta. Dominika Wielowieyska ("Gazeta Wyborcza", Tok FM) zwróciła uwagę na słowa premiera, według których rząd ma informację, iż konflikt w Iranie eksaluje oraz USA planują "mocniejszą operację". - Ceny ropy poszłyby bardzo w górę, więc trzeba to zamortyzować, żeby nie rozwinęła się inflacja - dodała. Beata Lubecka (Radio ZET) stwierdziła, że decyzja była podjęta za późno, jednak rosła presja m.in. ze strony PiS, co "trudno było zignorować". Mikołaj Kunica ("Business Insider") tłumaczył, że "krwioobiegiem" polskiej gospodarki jest diesel, w szczególności dla rolnictwa i sektora transportowego. - To są realne koszty, a one szybko przełożą się na nasze życie - dodał. - Multiplikator paliwowy potrafi przejść na całą gospodarkę - podkreślił Sławomir Sierakowski ("Krytyka Polityczna"). Zaznaczył, że dlatego duże znaczenie ma zatrzymanie go na samym początku.<br/>