Kluczowa świadek Onetu zeznała przed Sądem Okręgowym w Warszawie między innymi, że Karol Nawrocki wprowadzał do Grand Hotelu kobietę i mężczyznę. Kiedy zapytała go, co to za historia, Nawrocki miał jej odpowiedzieć, że "w ten sposób można sobie dorobić na boku". - Poczekajmy na wyrok i rozwój sytuacji. Dużo istotniejsze jest chyba to, że sąd zdecydował o formie i sposobie przesłuchania prezydenta Nawrockiego - skomentował Michał Gramatyka (Polska 2050). Jak wskazał, "wszyscy będą mieli okazję posłuchać, co prezydent ma do powiedzenia". Wiceminister cyfryzacji zaznaczył, że nie wysnuwałby daleko idących wniosków i oskarżeń "z samego faktu, że ktoś wchodził z kimś do hotelu". Piotr Kandyba (KO) podkreślił, że "ta sprawa jest rozwojowa i przekonamy się o tym po przesłuchaniu kolejnych świadków". -Ważne jest to, że jest odtajnienie, że nasze społeczeństwo będzie mogło zobaczyć, jaka była prawda i samo będzie mogło ocenić sytuację - powiedział. <br/> <br/><strong>Pozostałe tematy rozmowy: </strong><br/>- Kto zastąpi Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz w rządzie?<br/>- Posłowie Polski 2050 poszli na urodziny polityka PiS<br/>- Szymon Hołownia wicepremierem i ministrem kultury?<br/>- Kosztowny wynajem auta. Co dalej z posłem Gomołą?