Konflikt to za duże słowo - mówił w "Jeden na jeden" w TVN24 Artur Soboń (członek NBP), odnosząc się do sytuacji w Narodowym Banku Polskim, kiedy część jej członków chciała zmiany regulaminu tej instytucji, co miało wywołać spór. Zdaniem Sobonia "była to normalna dyskusja w ramach uprawnień poszczególnych organów banku". Jak powiedział dalej, zaproponowane zapisy zostały przeduskutowane wewnątrz banku. - Część z nich została przez zarząd przyjęta - dodał. Członek zarządu był też pytany o to, dlaczego podpisał się za rozwiązaniami, które miałyby ograniczyć między innymi władzę Adama Glapińskiego. - Jeśli są dobre propozycje, moim zdaniem takie, które poprawiają pracę zarządu i służą Narodowemu Bankowi Polskiemu, to ja się oczywiście pod nimi podpisałem - odpowiedział. Przyznał również, że choć decyzja nie zapadła, jest przestrzeń do obniżek stóp procentowych. <br/>