W zeszłym roku było dużo hejtu, finał był bardzo nerwowy i nie fajnie było w pewnych momentach. Dzisiaj od rana jest cudownie, wszyscy są uśmiechnięci, radośni - mówiła w "Faktach po Faktach" w TVN24 Lidia Niedźwiedzka-Owsiak, członkini zarządu i dyrektorka do spraw medycznych Fundacji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, o atmosferze panującej podczas 34. Finału WOŚP. Podkreśliła, że dla Orkiestry "każda złotówka się liczy". - Jestem ciekawa, jak zakończy się dzisiaj Finał, ale myślę, że pozwoli nam to naprawdę zrobić fantastyczne zakupy - mówiła. Tegoroczne hasło Finału to "Zdrowe brzuszki naszych dzieci". - Tych dzieci, które chorują na różne schorzenia przewodu pokarmowego mamy dzisiaj od miliona trzysta do półtora miliona, więc całkiem sporo - wskazała. Lidia Niedźwiedzka-Owsiak została też zapytana, jakie marzenie posłałaby ze Światełkiem do Nieba. - Żeby na świecie było spokojnie, żeby nie dotknęła nas żadna wojna, bardziej o to się martwię w tym momencie. O pieniądze nasze jestem spokojna - powiedziała. Następnie Diana Rudnik o fenomenie Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy rozmawiała z dr Ewą Woydyłło-Osiatyńską (psycholożka, terapeutka uzależnień) i ojcem Pawłem Gużyńskim (dominikanin).