Paweł Frąckiewicz w rozmowie z Piotrem Jaconem opowiedział o drodze do ojcostwa i doświadczeniach związanych z adopcją dziecka, na którą zdecydował się wraz z mężem. Jak przyznał, jako młody człowiek długo nie wyobrażał sobie założenia rodziny. W Polsce trudno było mu myśleć nie tylko o homoseksualnym związku, ale także o małżeństwie i rodzicielstwie. Jego perspektywę zmienił pobyt w Hiszpanii. - Zobaczyłem, że można trzymać się za rękę na ulicy, można przyjść z chłopakiem na Wigilię do mamy i babci i nikt nie ma z tym problemu - wspominał. Frąckiewicz opowiedział również o procesie adopcyjnym w Hamburgu, który trwał kilka lat i wiązał się z wieloma rozmowami oraz szczegółową weryfikacją ich sytuacji. - Byli u nas w domu. Naprawdę przebadali nas pancernie - mówił. W rozmowie wrócił także do coming outu przed swoim 101-letnim dziadkiem. Przyznał, że żałuje, że tak długo zwlekał z tą rozmową. - To jedna z najgorszych decyzji mojego życia, że zrobiłem to tak późno - wyznał.