Uciekał przed policją. W aucie miał roczne dziecko i narkotyki

28-latek uciekał przed policją
Uciekał przed policją z rocznym dzieckiem w samochodzie
Źródło wideo: Opolska policja
Źródło zdj. gł.: Opolska policja
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Uciekał przed policjantami, razem z nim w aucie jechała pasażerka i 14-miesięczne dziecko. Po porzuceniu auta mężczyzna próbował ukryć się w zaroślach. Jak się okazało, miał sądowy zakaz prowadzenia pojazdów, a przy nim policjanci znaleźli amfetaminę.

Funkcjonariusze zauważyli Volkswagena podczas patrolowania terenu powiatu głubczyckiego. Samochód odpowiadał wcześniejszym ustaleniom policjantów, dlatego postanowili zatrzymać kierowcę do kontroli. Mężczyzna zignorował jednak wydawane polecenia, gwałtownie przyspieszył i zaczął uciekać. W trakcie ucieczki kierowca wielokrotnie łamał przepisy ruchu drogowego, między innymi nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu prawidłowo poruszającym się pojazdom, a na jednym ze skrzyżowań nie zastosował się do znaku nakazującego bezwzględne zatrzymanie. W samochodzie znajdowali się w tym czasie kobieta i 14-miesięczne dziecko.

Do pościgu dołączyły kolejne patrole. "W pewnym momencie, po wjechaniu do jednej z miejscowości, mężczyzna zatrzymał Volkswagena w pobliżu sklepu, po czym porzucił pojazd i rozpoczął ucieczkę pieszo. W samochodzie pozostawił kobietę wraz z małym dzieckiem" - informuje opolska policja.

Ukrył się w zaroślach

Policjanci ruszyli za nim. Mężczyzna ukrył się w gęstych zaroślach i wysokiej trawie, gdzie został odnaleziony przez funkcjonariuszy.

"W trakcie podejmowanej interwencji mężczyzna naruszył nietykalność cielesną jednego z policjantów, próbując uniknąć zatrzymania. Jego działania okazały się jednak bezskuteczne i został obezwładniony oraz zatrzymany" - dodaje policja.

28-latek uciekał przed policją
28-latek uciekał przed policją
Źródło zdjęcia: Opolska policja

Podczas przeszukania policjanci znaleźli w jego saszetce woreczek z białą substancją. Badanie wykazało, że była to amfetamina. Dodatkowo Volkswagen, którym uciekał, miał zamontowane skradzione tablice rejestracyjne. Jak ustalili policjanci, mężczyzna miał również sądowy zakaz prowadzenia.

Policjanci podejrzewali także, że mężczyzna mógł prowadzić samochód pod wpływem narkotyków. Został przewieziony do szpitala, gdzie pobrano mu krew do badań. Na czas trwającego postępowania sąd wobec mężczyzny zastosował tymczasowy areszt. Podejrzanemu grozi kara co najmniej 10 lat pozbawienia wolności. 

Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: