W trakcie rozmów Gudzowatego z Ungierem miały paść stwierdzenia o korupcji w otoczeniu byłego prezydenta. Były minister nie wiedział, że był nagrywany. W odpowiedzi na pytania gazety, stwierdził jedynie, że czeka na upublicznienie rzekomych taśm i dopiero wtedy się do nich odniesie. Więcej na ten temat w dzisiejszej "Rzeczpospolitej".
Źródło: Rzeczpospolita