Jeden z najstarszych tygrysów i legenda gdańskiego zoo nie żyje. 20-letniego Dominika wzruszającymi wpisami pożegnali pracownicy ogrodu i jego opiekun.
Jak przekazało zoo, Dominik "w ostatnim czasie podupadł na zdrowiu", w związku z czym podjęto trudną decyzję o eutanazji.
"Był ulubieńcem pracowników, dumnym strażnikiem swojego terytorium, a jednocześnie wrażliwą duszą, która nawiązała wyjątkową więź z tymi, którzy go otaczali" – czytamy we wpisie w mediach społecznościowych, informującym o śmierci tygrysa.
Zoo przypomniało, że Dominik przyjechał do Gdańska w 2006 roku ze swoją siostrą Magdą. Byli nierozłączni do 2022 roku, kiedy tygrysica zmarła.
Opiekun pożegnał Dominika
Jednak Dominik nie został sam – nawiązał szczególną więź ze swoim opiekunem Damianem, który troszczył się o niego i Magdę niemal każdego dnia. Mężczyzna pożegnał zwierzę wzruszającymi słowami.
"Dziękuję Ci, Przyjacielu, za wszystko, czego mnie nauczyłeś. Za to, że dałeś mi coś, czego nawet nie wiedziałem, że potrzebuję. Za Twoje zaufanie, cierpliwość, radość i więź, jaka Nas łączyła.
Za to, że byłeś wobec mnie szczery i pokazałeś mi, że wkładając w coś całe serce, nadajemy sens czemuś, co wcześniej sensu nie miało. Miłość do Ciebie zmieniła moje życie – nie jest zaskoczeniem, że utrata Ciebie zrobiła to samo. Byłeś moimi dobrymi dniami, moim przyjacielem, ukochaną duszą, której nigdy nie zapomnę. Mam nadzieję, że odnalazłeś już Magdę. Przytul ją również ode mnie, tęsknię już za Wami. Dziękuję Ci i wybacz mi. Nie ma Cię już tu, gdzie byłeś, ale jesteś wszędzie tam, gdzie ja jestem" – napisał pracownik zoo. "Żegnamy się tylko po to, by spotkać się ponownie" – dodał.
Autorka/Autor: wini/tok
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: Gdański Ogród Zoologiczny