Palił się kościół. Proboszcz: straty są ogromne, prawdopodobna jest rozbiórka

Kościół stanął w płomieniach
Straż pożarna o pożarze kościoła w Lublinie (25.12.2025)
Źródło: TVN24
Niemal 24 godziny trwała akcja gaszenia pożaru kościoła w Lublinie. Ogień strawił dach świątyni. Akcja była skomplikowana, bo dach miał wiele warstw i żeby dostać się do miejsca, w którym się paliło, trzeba było część tych warstw rozebrać. Proboszcz informuje, że straty są ogromne i prawdopodobna jest wręcz rozbiórka świątyni. Arcybiskup lubelski zachęca do udziału w zbiórce na rzecz kościoła.
Kluczowe fakty:
  • W akcji gaśniczej brało udział łącznie 178 strażaków. Ostatnie zastępy opuściły teren rano, po tym jak przez całą noc sprawdzano, czy nie pojawiły się nowe zarzewia ognia.
  • Proboszcz parafii Najświętszego Serca Jezusowego zaprasza na świąteczne msze. Tyle, że w sali duszpasterskiej.
  • Arcybiskup lubelski zapowiada, że w niedzielę (28 grudnia) w kościołach zbierane będą ofiary do puszek na najpilniejsze prace remontowe i zabezpieczenie świątyni. Zachęca też do ludzi dobrej woli do udziału w zbiórce na rzecz kościoła oraz zwraca się do księży do wpłat z własnych środków.

Straż pożarna dostała zgłoszenie pierwszego dnia świąt Bożego Narodzenia o godzinie 6.54. W ogniu stanął kościół Najświętszego Serca Jezusowego w Lublinie. Proboszcz zauważył dym i przed godziną 7 wyprowadził ze świątyni około 50-60 wiernych.

Akcja gaśnicza trwała niemal 24 godziny. Zakończyła się następnego dnia o godzinie 7.17. Palił się dach świątyni.

Kościół stanął w płomieniach
Kościół stanął w płomieniach
Źródło: KW PSP w Lublinie

W kulminacyjnym momencie na miejscu było 81 strażaków

- Łącznie w akcji brało udział 72 zastępy, czyli 178 strażaków - 101 z OSP oraz 77 z PSP. W międzyczasie strażacy byli podmieniani. W kulminacyjnym momencie na miejscu było 25 zastępów, czyli 81 osób - podsumowuje brygadier Marcin Babula, dyżurny stanowiska kierowania Komendanta Wojewódzkiego PSP w Lublinie.

Akcja była trudna
Akcja była trudna
Źródło: KW PSP w Lublinie

Akcja była trudna, bo dach miał wiele warstw i żeby dostać się do miejsca, w którym się paliło, trzeba było część z tych warstw rozebrać. Nie było możliwości skutecznego działania od środka obiektu, strażacy wykonywali więc otwory w dachu, tak aby skutecznie dotrzeć do źródła ognia.

- Używaliśmy drabin i podnośników hydraulicznych, które ledwo dosięgały do tych miejsc - zaznacza bryg. Babula.

Palił się dach świątyni
Palił się dach świątyni
Źródło: KW PSP w Lublinie

Przez całą noc dozorowali pogorzelisko

Na szczęście pożar nie rozprzestrzenił się do wnętrza budynku. Nikomu nic się nie stało. Strażacy prewencyjnie wynieśli ze świątyni wyposażenie, m.in. figury, obrazy i szaty liturgiczne.

- Pogorzelisko było przez całą noc dozorowane kamerami termowizyjnymi. Trzeba było mieć pewność, żeby nic się ponownie nie zatli i ogień znów nie będzie się rozprzestrzeniał - podkreśla strażak.

Dozorowali kościół przez całą noc
Dozorowali kościół przez całą noc
Źródło: KW PSP w Lublinie

Policja ustala przyczyny

Jak mówi nam młodszy aspirant Beata Kieliszek z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie, na razie nie są jeszcze znane przyczyny pożaru.

- Trwa szacowanie strat - zaznacza policjantka.

Wynosili ze świątyni wyposażenie
Wynosili ze świątyni wyposażenie
Źródło: KW PSP w Lublinie

Proboszcz obawia się, że kościół może czekać rozbiórka

Proboszcz parafii napisał w mediach społecznościowych, że straty są ogromne. Dodał, że prawdopodobna jest wręcz rozbiórka kościoła. Dziękowało też wszystkim, którzy pomagali m.in. w ratowaniu sprzętów kościelnych.

Poinformował też, że msze w drugi dzień świąt Bożego Narodzenie odbędą się w godzinach takich jak zwykle, tyle że w sali duszpasterskiej.

Pożar na szczęście nie objął wnętrza świątyni
Pożar na szczęście nie objął wnętrza świątyni
Źródło: KW PSP w Lublinie

Arcybiskup apeluje o włączenie się w zbiórkę

O pożarze napisał też w komunikacie arcybiskup lubelski Stanisław Budzik. Zapowiedział, że w najbliższą niedzielę (28 grudnia) do puszek w kościołach zbierane będą ofiary na najpilniejsze prace remontowe i zabezpieczenie świątyni.

Zwrócił się również do księży, aby z własnych środków przekazywali wpłaty na konto diecezjalne jako "wyraz solidarności ze wspólnotą parafialną, pozbawioną możliwości modlitwy we własnym kościele". Zaapelował także do wszystkich ludzi dobrej woli o włączenie się w zbiórkę na rzecz odbudowy kościoła poprzez przekazanie ofiar bezpośrednio na konto poszkodowanej parafii.

Trwa szacowanie strat
Trwa szacowanie strat
Źródło: KW PSP w Lublinie
OGLĄDAJ: "Wierzyliśmy do końca", "początek zawiódł, ale potem było cudownie"
Piotr Zieliński

"Wierzyliśmy do końca", "początek zawiódł, ale potem było cudownie"

Piotr Zieliński
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: