Napad miał miejsce przed godziną 9 przy ulicy Piotrkowskiej w Łodzi. Policja otrzymała informację o napadzie na jeden z kantorów.
Miał w ręku przedmiot przypominający pistolet
Informacje potwierdziła podkomisarz Kamila Sowińska w Komendy Miejskiej Policji w Łodzi. - Sprawca po rabunku miał oddalić się z miejsca zdarzenia, na miejscu była obecna pokrzywdzona 32-letnia pracownica punktu wymiany walut - poinformowała.
- Ze wstępnych ustaleń wynika, że napastnik, grożąc jej przedmiotem przypominającym broń, zażądał wydania gotówki i gdy ta to zrobiła, zbiegł z miejsca. Obecnie trwają czynności prowadzone przez funkcjonariuszy z Komendy Miejskiej Policji w Łodzi, pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Łódź-Śródmieście. Przedmiot służący mężczyźnie został zabezpieczony - przekazała policjantka.
Jak ustalił nasz dziennikarz, napastnik to czarnoskóry mężczyzna, jego łupem padło ponad 200 tysięcy złotych w różnych walutach. Nasze informacje potwierdził prokurator Paweł Jasiak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi.
Po godzinie 19 policja powiadomiła, że udało się zatrzymać podejrzewanego o napad 22-latka.
W niedzielę mężczyzna (obywatel Kolumbii) usłyszał zarzut rozboju, czyn ten zagrożony jest karą do 15 lat pozbawienia wolności. Odmówił składania wyjaśnień i przyznał się winy. Prokuratura wnioskowała o areszt. Sąd zgodził się i zastosował wobec mężczyzny trzy miesiące tymczasowego aresztowania