"Zaatakował w sposób brutalny i tak naprawdę bez powodu". Skazany po zabójstwie na działkach

Łódź. Wyrok w procesie w sprawie zabójstwa na działkach
Do zdarzenia doszło w Łodzi
Źródło wideo: Google Maps
Źródło zdj. gł.: PAP
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Sąd Okręgowy w Łodzi skazał na 18 lat więzienia Adama C. za to, że zabił człowieka, którego oskarżył o kradzież telefonu komórkowego. Drugi oskarżony - Grzegorz K. został skazany na rok i osiem miesięcy pozbawienia wolności za nieudzielenie pomocy pokrzywdzonemu. Wyrok nie jest prawomocny.

Obaj oskarżeni w tej sprawie (Adam C. i Grzegorz K.) mieszkali na działkach przy ul. Pienistej w Łodzi. Andrzej M. był ich gościem.

- Oskarżony zaatakował swojego gościa, który pod wpływem zadawanych ciosów przewrócił się na ziemię, a wtedy kopał go i bił pięściami. Działał, jakby był w amoku. Sam zresztą opisywał swoje zachowanie, mówiąc, że stracił kontrolę, zaatakował w sposób zdecydowanie brutalny i tak naprawdę bez powodu - powiedział sędzia Marcin Masłowski, uzasadniając wyrok.

Dodał, że stopień obrażeń u pokrzywdzonego był na tyle widoczny, że świadek bał się podejść do pokrzywdzonego, bo tak był zakrwawiony.

- Praktycznie całe ciało Andrzeja M. nosiło obrażenia, co wskazywało na wysoki poziom nieuzasadnionej agresji, działania z jakimś amokiem, wściekłością, w żaden sposób nieusprawiedliwioną żadnymi okolicznościami tej sprawy - zaznaczył sędzia.

- Brak jest powodów do tego, aby w jakikolwiek sposób usprawiedliwiać oskarżonego - dodał sędzia.

"Miał absolutny obowiązek..."

Wobec drugiego oskarżonego, któremu prokurator zarzucił nieudzielenie pomocy pokrzywdzonemu, sędzia powiedział, że nikt nie oczekiwał, aby ratował ofiarę pobicia, bo nie miał takiego obowiązku.

- Zdaniem sądu miał jednak absolutny obowiązek powiadomienia służb medycznych o fakcie, że pokrzywdzony został pobity, jest zakrwawiony, stracił przytomność i nie reaguje na bodźce zewnętrzne - zaznaczył sędzia.

Wyrok w procesie w sprawie zabójstwa na działkach
Wyrok w procesie w sprawie zabójstwa na działkach
Źródło zdjęcia: PAP

Dodał, że obaj oskarżeni w sposób bezpośredni przyczynili się do śmierci pokrzywdzonego.

Zapowiedź apelacji

Po odczytaniu uzasadnienia oskarżony Adam C. sam zapowiedział, że będzie składał apelację.

Komentując wyrok sądu, prokurator Adam Latuszkiewicz z Prokuratury Rejonowej Łódź-Polesie powiedział, że wymierzona głównemu sprawcy kara 18 lat pozbawienia wolności jest bardzo surowa, ale prokuratura domagała się 25 lat.

Źródło: PAP, tvn24.pl
Czytaj także: