Kultura i styl

Saksofonista Stonesów nie żyje

Kultura i styl


Bobby Keys, saksofonista znany ze współpracy z The Rolling Stones, nie żyje. Miał 70 lat. Zmarł w swoim domu we Franklin w stanie Tennessee, z powodu marskości wątroby.

Pochodzący z Teksasu muzyk przez 50 lat wielokrotnie grał ze Stonesami. Można go było usłyszeć na sześciu płytach tej legendarnej rockowej grupy, brał też udział w większości tras koncertowych. To on odpowiada za solo w przeboju "Brown Sugar".

Był też jednym z najbliższych przyjaciół Keitha Richardsa, obaj panowie urodzili się tego samego dnia i przyjaźnili przez całe życie. W swojej autobiografii Richards pisał o nim tak: "Serce rock'n'rolla. Prawdziwy mężczyzna. Zdeprawowany maniak".

Na wieść o jego śmierci gitarzysta The Rolling Stones oświadczył: - Nie potrafię wyrazić swojego smutku. Straciłem najlepszego kumpla, jakiego kiedykolwiek miałem.

Podczas trwającej ponad 50 lat kariery Keys grał m.in. z Erikiem Claptonem, Johnem Lennonem, Yoko Ono, Joe Cockerem, Chuckiem Berrym czy B.B. Kingiem.

Solowy album nagrał tylko jeden - w 1970 roku, zatytułowany "Bobby Keys".

Autor: am\mtom\kwoj / Źródło: Guardian

Pozostałe wiadomości