Pijany ojciec wiózł roczne dziecko. Miał 2,5 promila

Kierowca Toyoty był kompletnie pijany
Meżczyznę zatrzymali policjanci z Suchej Beskidzkiej
W Suchej Beskidzkiej policjanci zatrzymali kierowcę, który nie zatrzymał się do kontroli. Jak się okazało, przewoził roczne dziecko będąc kompletnie pijanym.

W poniedziałek policjanci z drogówki w Suchej Beskidzkiej zatrzymywali kierowców do kontroli na drodze w Toporzysku. Po godzinie 7:30 minął ich pojazd marki Toyota, której kierujący zignorował sygnał do zatrzymania się. Od razu ruszyli za nim w pościg.

Kierowca nie zamierzał uciekać, gdy zauważył za sobą radiowóz, zatrzymał swój pojazd po kilkuset metrach.

Wtedy wyszło na jaw co mogło być przyczyną "przeoczenia" policjantów, którzy kazali mu się zatrzymać do kontroli.

- Za kierownicą siedział 34-letni mieszkaniec powiatu suskiego, którego badanie stanu trzeźwości wykazało prawie 2,5 promila alkoholu. Mężczyzna pomimo znacznej ilości alkoholu w organizmie zabrał do samochodu swoje roczne dziecko - wyjaśnia aspirant sztabowy Wojciech Copija, oficer prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Suchej Beskidzkiej.

Teraz 34-latek za swoje nieodpowiedzialne zachowanie odpowie w sądzie. Za kierowanie autem w stanie nietrzeźwości grożą mu trzy lata więzienia oraz nawet 15-letni zakaz prowadzenia pojazdów. - Niezależnie od orzeczonej kary, sąd obligatoryjnie orzeka świadczenie pieniężne: minimum 5 000 złotych dla osoby, która po raz pierwszy dopuściła się takiego czynu oraz minimum 10 000 złotych w przypadku recydywy - przypomina Copija.

Meżczyzna straci też auto - zgodnie z przepisami sąd obligatoryjnie orzeka przepadek pojazdu, gdy sprawca prowadzi pojazd w stanie nietrzeźwości przy stężeniu powyżej 1,5 promila.

OGLĄDAJ: Cezary Tomczyk w "Rozmowie Piaseckiego"
konrad piasecki

Cezary Tomczyk w "Rozmowie Piaseckiego"

konrad piasecki
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: