TVN24 | Kraków

Trzylatek chodził bez opieki po Oświęcimiu. Zareagowały ekspedientki z warzywniaka

TVN24 | Kraków

Autor:
bp//rzw
Źródło:
tvn24.pl, Małopolska policja
Oświęcim (Małopolska)
Oświęcim (Małopolska)Google Maps
wideo 2/4
Google MapsOświęcim (Małopolska)

Pracownice warzywniaka w Oświęcimiu (województwo małopolskie) zauważyły trzylatka, przebywającego na ulicy bez opieki. Wezwały policję. - Otworzył sobie furtkę i wyszedł z ogrodu na ulicę - tłumaczył ojciec, 33-letni obywatel Ukrainy.

Do groźnego zdarzenia doszło w czwartek rano. Ekspedientki, zauważywszy chłopca chodzącego bez opieki w pobliżu warzywniaka, zadzwoniły na numer alarmowy. Obawiały się, że dziecko może wejść na ruchliwą ulicę i wpaść pod samochód. W oczekiwaniu na patrol zabrały trzylatka do sklepu.

Otworzył sobie furtkę

- We wskazane miejsce udał się jeden z patroli. Na miejscu okazało się, że dotarł tam również ojciec dziecka, którym okazał się 33-letni obywatel Ukrainy - informuje mł. insp. Sebastian Gleń, rzecznik prasowy małopolskiej policji.

33-latek wyjaśnił mundurowym, że chłopiec pod jego opieką bawił się w ogrodzie. - Kiedy jednak zajął się wypakowywaniem zakupów maluch otworzył sobie furtkę i wyszedł z ogrodu na ulicę - relacjonował Gleń.

Mundurowi podkreślają, że postawa ekspedientek zasługuje na pochwałę. Gdyby nie ich zgłoszenie, sprawa mogłaby zakończyć się gorzej niż na chwilach strachu.

Dzieci chodziły po Oświęcimiu bez opieki

To już kolejna tego typu interwencja oświęcimskich policjantów w maju. W zeszłym tygodniu funkcjonariusze donosili o 6-latku, który bez opieki przebywał na boisku po zmroku. Zgłaszająca kobieta próbowała dowiedzieć się od dziecka, gdzie ono mieszka, chłopiec nie potrafił jednak wskazać adresu ani bloku. Po przyjeździe patrolu na miejscu pojawiła się roztrzęsiona matka. - Jej 6-letni syn bawił się ze starszym o cztery lata bratem. W chwili gdy zauważyła, że 10-latek bawi się w swoim pokoju, sama rozpoczęła poszukiwania młodszego syna - tłumaczy Gleń.

Podczas innej interwencji oświęcimscy mundurowi zareagowali na zgłoszenie matki, która poinformowała o zaginięciu jej dzieci, rodzeństwa w wieku 4 i 11 lat. Kobieta przekazała, że dzieci wyszły na spacer i nie wracały. Także i tu dzieci się odnalazły.

Autor:bp//rzw

Źródło: tvn24.pl, Małopolska policja

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

Pozostałe wiadomości