Świętokrzyskie

Pożar na terenie fabryki produkującej drony

Pożar na terenie fabryki produkującej drony w Skarżysku-Kamiennej
Pożar na terenie fabryki produkującej drony
Źródło zdj. gł.: TVN24
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
W Skarżysku-Kamiennej (Świętokrzyskie) paliło się jedno z pomieszczeń zakładu produkującego elementy systemów bezzałogowych. Budynek stanął w ogniu kilkadziesiąt minut po północy. Na miejscu jest między innymi policja i agenci ABW. Brane pod uwagę są różne wersje, również taka, że doszło do podpalenia. Pierwsze zgłoszenie dotyczyło uruchomienia czujki antywłamaniowej. - Postepowanie w sprawie tego wydarzenia przejął małopolski wydział do walki z przestępczością zorganizowaną - powiedział rzecznik prasowy Prokuratury Krajowej prokurator Przemysław Nowak w poniedziałek.

- Zgłoszenie otrzymaliśmy kilkanaście minut po północy. Na miejsce wysłano pięć zastępów straży pożarnej, czyli 25 strażaków - mówi mł. kpt. Rafał Maciejczak z Komendy Powiatowej PSP w Skarżysku-Kamiennej.

Paliło się jedno z pomieszczeń zakładu produkcyjnego w Skarżysku-Kamiennej, który zajmuje się produkcją komponentów do systemów bezzałogowych. Akcja strażaków trwała dwie godziny. Nikt nie ucierpiał. W momencie wybuchu pożaru zakład był nieczynny.

Rzecznik Grupy WB: wszystkie procedury i systemy zadziałały prawidłowo

Jak mówi nam Remigiusz Wilk, rzecznik Grupy WB, do której należy zakład, pożar zobaczył na monitoringu pracownik i zaczął go gasić jeszcze przed przyjazdem strażaków.

Dodaje, że pożar był niewielki, wszystkie procedury i systemy zadziałały prawidłowo, a ogień udało się błyskawicznie ugasić.

- Ogromne podziękowania dla straży pożarnej i dla pracowników, którzy podjęli działania ratownicze - zaznacza Wilk.

Biorą pod uwagę także podpalenie

Nadkomisarz Anna Sławińska z Komendy Powiatowej Policji w Skarżysku-Kamiennej mówi, że policja jest nadal na miejscu. Trwa badanie przyczyn pożaru.

- Brane pod uwagę są różne wersje, również taka, że doszło do podpalenia - informuje. 

Uruchomił się czujnik antywłamaniowy

Natomiast świętokrzyska policja w komunikacie na platformie X podaje, że około północy operator firmy ochroniarskiej powiadomił służby o uruchomieniu czujki antywłamaniowej.

"Zgłoszenie dotyczyło obiektu znajdującego się w pobliżu magazynu, w którym składowane były elementy elektroniczne. Po przybyciu na miejsce potwierdzono, że wewnątrz budynku doszło do pożaru" - czytamy w komunikacie.

Na miejscu są także agenci ABW

Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński wyjaśnił na antenie TVN24, kto jest na miejscu.

- Zawsze na miejsce pożaru jedzie przede wszystkim straż pożarna. Tak było też w tym wypadku. Przyjeżdża policja, czyli służby mundurowe. To policja zabezpiecza miejsce zdarzenia, to policja podejmuje pierwsze czynności, ustala okoliczności tego pożaru. I oczywiście w tego typu pożarach, do jakiego dzisiaj doszło, swoje czynności podejmują funkcjonariusze służb specjalnych - wytłumaczył.

Dodał, że służby sprawę traktują "niezmiernie poważnie" i jej nie bagatelizują.

- Funkcjonariusze, przede wszystkim Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, już są na miejscu, analizują wszelkie informacje na ten temat zebrane przez policję, zbierają swoje informacje, analizują i weryfikują te informacje - powiedział.

Rzecznik ministra ostrzegł też przed "pokusami dezinformacji". - Tworzą się różnego rodzaju legendy, już niektóre osoby opowiadają, jak do tego doszło, co jest przyczyną tego pożaru. To wszystko dokładnie zostanie teraz wyjaśnione i na pewno w późniejszym czasie będziemy mogli państwu przekazać więcej informacji na ten temat - ocenił Dobrzyński. 

MSWiA: kontrola nie wykazała żadnego udziału substancji chemicznych

Pytana o sprawę rzeczniczka MSWiA Karolina Gałecka powiedziała przed kamerą TVN24, że po opanowaniu ognia straż pożarna sprawdzała teren kamerą termowizyjną oraz przeprowadziła kontrolę chemiczną.

- Kontrola nie wykazała żadnego udziału substancji chemicznych - poinformowała.

Dodała, że trwają ustalenia, czy do pożaru doszło na skutek np. awarii jakiegoś urządzenia czy był to może akt dywersji.

- Na te informacje musimy poczekać na zakończenia działań prowadzonych przez policję i funkcjonariuszy ABW. Działania te polegają przede wszystkim na zabezpieczaniu materiałów z monitoringu i prowadzeniu oględzin - podkreśliła rzeczniczka.

To kolejny w ciągu doby podobny pożar. W niedzielę o godzinie 14.40 strażacy dostali zgłoszenie o pożarze hali magazynowej w Lublinie, należącej do firmy produkującej części do samolotów. Gdy Artur Molenda spytał, czy służby łączą te sprawy, Karolina Gałecka powiedziała, że sprawdzany będzie każdy wątek.

Nie przewidują opóźnień w dostawach dla Wojska Polskiego

W zakładzie w Skarżycku-Kamiennej produkowane są części do systemów bezzałogowych dostarczanych Wojsku Polskiemu. - Jeżeli chodzi o systemy bezzałogowe na świecie, jesteśmy jednym z największych producentów. To nie są pojedyncze platformy, to systemy powiązane ze sobą w jeden wielki "ekosystem" - powiedział przed kamerą TVN24 w rozmowie z Arturem Molendą, cytowany wcześniej, Remigiusz Wilk z Grupy WB.

Dodał, że firma od wielu lat cieszy się zaufaniem sił zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej i innych sił zbrojnych na świecie.

Grupa WB produkuje zaawansowany sprzęt wojskowy, w tym bezzałogowe statki powietrzne
Grupa WB produkuje zaawansowany sprzęt wojskowy, w tym bezzałogowe statki powietrzne
Źródło zdjęcia: WB Group/X

- Tworzymy w pewnym sensie system bezpieczeństwa RP jako wielki podmiot, który współpracuje z tysiącami przedsiębiorstw na terenie całego kraju - od bardzo niewielkich aż po tak ogromne jak Polska Grupa Zbrojeniowa, która jest podwykonawcą w niektórych naszych projektach - stwierdził Wilk.

Klatka kluczowa-665023
"Tworzymy w pewnym sensie system bezpieczeństwa RP"
Źródło: TVN24

Pytany o pożar podkreślił, że zaraz po tym jak służby zakończą swoją pracę, zakład w każdej chwili jest w stanie wznowić produkcję. Nie sądzi też, aby w związku z tym incydentem były jakieś opóźnienia w dostawach dla Wojska Polskiego.

- Postepowanie w sprawie tego wydarzenia przejął małopolski wydział do walki z przestępczością zorganizowaną – powiedział rzecznik prasowy Prokuratury Krajowej prokurator Przemysław Nowak w poniedziałek.

Jak dodał, więcej informacji o postępowaniu należy się spodziewać we wtorek.

Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: