Dwaj mężczyźni nie żyją, trzy rodziny straciły dom. W miejscu katastrofy było sześć butli z gazem

Autor:
mag/
tam
Źródło:
TVN24 Katowice, PAP
Śledztwo prokuratury w sprawie wybuchu w domu w Ustroniu
Śledztwo prokuratury w sprawie wybuchu w domu w UstroniuTVN24
wideo 2/8
TVN24Śledztwo prokuratury w sprawie wybuchu w domu w Ustroniu

Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie eksplozji w domu w Ustroniu (woj. śląskie). Technicy kryminalistyki z udziałem biegłego z zakresu pożarnictwa kawałek po kawałku oglądają ruiny. Zginęło dwóch mężczyzn w wieku 60 i 65 lat. W domu mieszkała siedmioosobowa rodzina.

Co było przyczyną eksplozji w domu w Ustroniu, do którego doszło w niedzielę? Na to pytanie będą próbować odpowiedzieć śledczy. W poniedziałek Prokuratura Rejonowa w Cieszynie wszczęła w tej sprawie śledztwo z artykułu 163 paragraf 1 pkt 3 Kodeksu karnego w związku z artykułem 163 paragraf 3 artykułem 156 paragraf 1 pkt 2.

Chodzi o "sprowadzenie zdarzenia, które zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach, mające postać eksplozji materiałów wybuchowych lub łatwopalnych".

Grozi za to od roku do 10 lat.

Mieli 60 i 65 lat

Jak ustalił reporter TVN24, w eksplozji zginęło dwóch mężczyzn w wieku 60 i 65 lat. Ucierpiała także 51-letnia kobieta, która została przewieziona do szpitala.

W poniedziałek prowadzone są oględziny w miejscu tragedii. - Będą przeprowadzone sektorowo. Z uwagi na rozmiar i charakter zdarzenia, kawałek po kawałku technicy kryminalistyki z udziałem biegłego będą sprawdzać teren tego zdarzenia - mówi Krzysztof Pawlik, rzecznik policji w Cieszynie.

Dodaje, że w trakcie oględzin wykorzystany będzie skaner 3D. - Pozwoli później biegłemu na ocenę całego miejsca zdarzenia w technice 3D, czyli za pomocą komputera. Z każdego miejsca biegły będzie mógł określić ślady, które tutaj zostaną zarejestrowane - wyjaśnia Pawlik.

Wynieśli z ruin sześć butli z gazem

Do wybuchu doszło w niedzielę około godziny 10. Dom, składający się z dwóch mieszkań, został zniszczony. Spod gruzów ratownicy uratowali kobietę, która trafiła do szpitala. Wieczorem wydobyli ciała dwóch mężczyzn.

Wybuch w Ustroniu. Akcja straży pożarnej
Wybuch w Ustroniu. Akcja straży pożarnejDawid Legierski

Najprawdopodobniej przyczyną katastrofy był wybuch butli z gazem. Jedna z nich wybuchła w trakcie akcji. Na miejscu działał ciężki sprzęt i 40 zastępów staży pożarnej - 140 ratowników. Wynieśli z ruin domu sześć 11-kilogramowych butli.

W niedzielę wieczorem, po zakończeniu poszukiwań i wykluczeniu, że w gruzowisku może znajdować się ktoś jeszcze, strażacy zburzyli ścianę szczytową, która zagrażała bezpieczeństwu ratowników. - W zasadzie tamta część budynku została zrównana z poziomem parteru i na noc zostały tam zastępy straży pożarnej z OSP, które miały za zadanie zabezpieczenie i dozorowanie tego miejsca. Chodziło o sprawdzenie, czy ewentualnie nie powstaną jakieś zarzewia ognia - wyjaśnił rzecznik cieszyńskich strażaków młodszy brygadier Michał Pokrzywa.

Żałoba i pomoc samorządu

W poniedziałek w południe w Ustroniu rozpoczęła się żałoba, która potrwa do wtorku do północy. Lokalne władze proszą o powstrzymanie się od organizacji i udziału w wydarzeniach rozrywkowych.

Rzecznik urzędu miasta w Ustroniu Przemysław Wojtasik przekazał, że w zniszczonym domu mieszkały trzy rodziny, w sumie zameldowanych było siedem osób, z czego jedna uczy się i przebywa w innym mieście. Zapewnił, że już w niedzielę zaproponowano im mieszkanie z zasobów miejskich, została im także udzielona pomoc psychologiczna, która będzie kontynuowana, jeśli będzie taka potrzeba.

W poniedziałek z urzędzie zwołano krótkie posiedzenie sztabu kryzysowego, na którym ustalono, że każdej z trzech rodzin, która mieszkała w tym budynku przysługuje ze środków lokalnego samorządu po sześć tysięcy złotych zapomogi na podstawowe potrzeby.

- Jutro (6 grudnia - red.) poszkodowani, którzy będą w stanie przyjść, spotkają się z panem burmistrzem i wówczas zostaną określone ich potrzeby - czy zdecydują się na mieszkanie, które mamy w swoich zasobach. Zapytamy także te osoby, czy życzą sobie oficjalnej zbiórki powszechnie znanych stronach internetowych. My jako samorząd nie możemy takiej zbiórki ogłosić, ale jeżeli się pojawi możemy dać rękojmię - wskazał rzecznik.

Przypomniał, że po wybuchu do pomocy przyłączyło się wielu mieszkańców, w jednej ze szkół powstało centrum socjalne, w którym wydawano między innymi herbatę i jedzenie dla uczestników akcji ratowniczej.

Zaślepka materiału TVN24GO
TVN24 na żywo - oglądaj w TVN24 GO
Materiał jest częścią serwisu TVN24 GO

Autor:mag/ tam

Źródło: TVN24 Katowice, PAP

Źródło zdjęcia głównego: TVN24

Pozostałe wiadomości