Uchwała w sprawie roku UPA w obwodzie lwowskim nie weszła w życie

Deputowani Lwowskiej Rady Obwodowej w czasie głosowania (20.10.2026)
Bosacki o decyzji Lwowskiej Rady Obwodowej: trzymamy za słowo kancelarię Zełenskiego
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Lwowska Rada Obwodowa
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Po apelu marszałka województwa śląskiego Wojciecha Saługi, Przewodniczący Lwowskiej Obwodowej Administracji Państwowej poinformował, że uchwała dotycząca ustanowienia roku 2027 Rokiem Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA) nie weszła w życie. Jak przyznał, ta decyzja mogła by zaszkodzić relacjom polsko-ukraińskim.

Szef władz obwodu lwowskiego Maksym Kozycki w liście do marszałka województwa śląskiego Wojciecha Saługi poinformował, że uchwała Lwowskiej Rady Obwodowej o ustanowieniu 2027 Rokiem Ukraińskiej Powstańczej Armii nie została dotąd podpisana i nie weszła w życie.

"Jestem przekonany, że decyzje organów władzy na wszystkich szczeblach powinny uwzględniać interesy polityki zagranicznej Ukrainy oraz dobrosąsiedzkie stosunki z Rzecząpospolitą Polską" - brzmi fragment listu od Kozyckiego przekazanego do władz województwa śląskiego. To odpowiedź na apel marszałka w sprawie inicjatywy radnych obwodowych.

Przewodniczący Lwowskiej Obwodowej Administracji Państwowej podkreśla również, że ma świadomość wrażliwości kwestii pamięci historycznej dla narodów ukraińskiego i polskiego oraz znaczenia ich omawiania w atmosferze wzajemnego szacunku, otwartości i gotowości do porozumienia. Kozycki przypomniał również znaczenie wieloletniego partnerstwa z województwem śląskim i podziękował za wsparcie udzielane Ukrainie, pomoc mieszkańcom obwodu lwowskiego i obywatelom Ukrainy, którzy podczas rosyjskiej agresji znaleźli schronienie w naszym kraju.

"Oczekiwana byłaby refleksja ze strony deputowanych"

Lwowska Rada Obwodowa - odpowiednik polskiego sejmiku województwa - ogłosiła 2027 rokiem Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA), jej dowódcy Romana Szuchewycza oraz działacza Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) Ołeha Olżycza. Decyzja zapadła 20 października na plenarnym posiedzeniu Rady, a o uchwale poinformowano na jej oficjalnej stronie internetowej.

Uchwała wywołała w Polsce powszechne oburzenie. "Oczekiwana byłaby refleksja ze strony deputowanych Lwowskiej Rady Obwodowej dotycząca cofnięcia tej decyzji" - napisał w ubiegłym tygodniu w mediach społecznościowych marszałek Saługa, który skierował list w tej sprawie do szefa władz obwodu lwowskiego Maksyma Kozyckiego.

"Takie decyzje dzielą Polskę i Ukrainę. Takie decyzje cieszą tylko Rosję" - dodał. Określił ją jako skandaliczną, bolesną i niezrozumiałą.

O odpowiedzi Kozyckiego na apel Saługi poinformował w środę Urząd Marszałkowski Województwa Śląskiego.

Marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa
Marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa
Źródło zdjęcia: Wojciech Saługa - Marszałek Województwa Śląskiego

"Uchwała nie weszła w życie"

"Pragnę poinformować, że uchwała Lwowskiej Rady Obwodowej, o której mowa w Pana piśmie, do chwili obecnej nie została podpisana i nie weszła w życie. Jestem przekonany, że decyzje organów władzy na wszystkich szczeblach powinny uwzględniać interesy polityki zagranicznej Ukrainy oraz dobrosąsiedzkie stosunki z Rzecząpospolitą Polską" - napisał Kozycki, cytowany przez śląski urząd marszałkowski.

Jak przekazał Sławomir Gruszka, rzecznik prasowy Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego, podpisanie uchwały, zgodnie z ukraińskimi regulacjami, powinno być opublikowane w ciągu pięciu dni.

Tusk: Zełenski był bardzo niezadowolony

Kilka dni temu ukraińskie MSZ krytykowało decyzję lwowskiej rady jako szkodliwą dla relacji z Polską i podjętą na szczeblu regionalnym. Premier Donald Tusk powiedział 21 października, że nie rozumie "tej samobójczej taktyki". Dwa dni później przekazał, że prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski dał mu do zrozumienia, iż nie będzie wspierał tej decyzji, jeśli dalsze postępowanie będzie zależało od niego. Według relacji Tuska Zełenski był "bardzo niezadowolony" z tego, co się wydarzyło.

UPA (Ukraińska Powstańcza Armia) była ukraińską formacją zbrojną. Jej działalność, podobnie jak działalność OUN (Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów), pozostaje jednym z najbardziej spornych tematów w relacjach polsko-ukraińskich. Według polskich historyków oddziały UPA przeprowadziły w 1943 roku skoordynowane ataki na polskie miejscowości na Wołyniu; w Polsce zbrodnie te określa się jako ludobójstwo wołyńskie. W ukraińskiej pamięci historycznej UPA i OUN są często przedstawiane jako symbole walki o niepodległość i oporu przeciw Związkowi Sowieckiemu.

Źródło: tvn24.pl, PAP
Czytaj także: