Europarlament wybrał przewodniczącego. "Nikt nie może spocząć na laurach"

TVN24

Aktualizacja:
Europarlament ma nowego przewodniczącego tvn24
wideo 2/37

W środę po godzinie 13 zakończyła się druga tura głosowania na przewodniczącego Parlamentu Europejskiego. Zwycięzcą okazał się Włoch, David Sassoli. Jego kandydatura została wysunięta przez frakcję Socjalistów i Demokratów.

Pierwsza tura wyborów na przewodniczącego Parlamentu Europejskiego rozpoczęła się tuż przed godziną 10, z prawie godzinnym opóźnieniem. Ponieważ żaden z czterech kandydatów nie uzyskał w niej wymaganej większości bezwzględnej jeszcze tego samego dnia odbyła się druga tura głosowania.

Wyniki ogłosił po godzinie 13 obecny szef Parlamentu Europejskiego, Antonio Tajani.

Na pierwszym miejscu - zgodnie z przewidywaniami - znalazł się włoski socjalista David Sassoli, zdobywając 345 głosów. To o dwa głosy więcej niż wymagała większość bezwzględna.

Na drugim miejscu znalazł się kandydat Europejskich Konserwatystów i Reformatów, Czech Jan Zahradil, który dostał 160 głosów.

Pozostałe kandydatki, Niemka Ska Keller (Zieloni) i Hiszpanka Sira Rego (GUE/NGL) otrzymały kolejno 119 i 43 głosy.

"Potrzebujemy wrócić do ducha ojców założycieli Wspólnoty Europejskiej"

- Nikt nie może spocząć na laurach, dotyczy to także składu tej izby - powiedział w przemówieniu do eurodeputowanych nowo wybrany przewodniczący. Jak dodał, jeśli Europa ma poradzić sobie ze współczesnymi problemami, "musi myśleć w nowy sposób". - Potrzebujemy wrócić do ducha ojców założycieli Wspólnoty Europejskiej, tych, którzy odrzucili wrogość płynącą z czasów wojny i nieufność płynącą z nacjonalizmów, aby wspólnie promować pokój, demokrację, praworządność oraz równość wobec prawa - oświadczył Sassoli. Jak mówił, "zbyt wielu w ostatnich miesiącach podkreślało upadek projektu europejskiego, wzniecając konflikty i spory na łonie naszej wielkiej europejskiej rodziny, ale nasi obywatele, obywatele Europy pokazali, że w dalszym ciągu wierzą w projekt Europa". - To jedyny projekt, który jest w stanie sprostać stojącym przed nami globalnym wyzwaniom - przekonywał.

Socjalista apelował o ponowne wznowienie procesu integracji europejskiej. Jednocześnie zwrócił uwagę na jej misję globalną. - Częściej musimy myśleć o świecie, którego jesteśmy częścią i o wolnościach, którymi się cieszymy - mówił Sassoli. Jak dodał, "w świecie bez zasad, który tych zasad potrzebuje, możemy pomóc w ich tworzeniu". - Ale to wszystko jest dla nas również szansą. Unia Europejska to nie jest tylko okres w historii - przekonywał. Nowy szef europarlamentu odniósł się także do sfery europejskich wartości. - W Europie jesteśmy dumni z naszej różnorodności. W Europie nikomu nie wolno odrzucać wartości, takich jak poszanowanie ludzkiej godności, to wyznacznik, według którego możemy mierzyć nasze wysiłki polityczne. Nikt w Europie nie może podważać tych wartości - oświadczył. Włoch zwrócił uwagę, że Unia Europejska jest oparta na instytucjach, które choć nie są doskonałe i wymagają reform, "utrzymały naszą wolność i naszą niezależność". - Parlament Europejski będzie gwarantem niezależności obywateli Europy. Tylko oni mogą decydować o własnej przyszłości, nikt nie może im tego odebrać - oświadczył Sassoli w swoim pierwszym przemówieniu jako przewodniczący PE.

David Sassoli szefem Parlamentu Europejskiego. Całe przemówienie
tvn24.pl, EBS

David Sassoli zaczynał karierę jako dziennikarz. Do polityki - i to od razu europejskiej - wszedł dopiero w 2009 roku. Został wówczas liderem jednej z regionalnych list Partii Demokratycznej w wyborach do Parlamentu Europejskiego, uzyskując w wyborach mandat europosła. W 2014 i 2019 z powodzeniem ubiegał się o europarlamentarną reelekcję.

Wcześniej w Brukseli pojawiały się nieoficjalne informacje, że szefem Parlamentu Europejskiego - zgodnie z ustaleniami przywódców wypracowanymi podczas unijnego szczytu - ma zostać na pierwsze dwa i pół roku socjalista Bułgar Sergej Staniszew, a później niemiecki chadek Manfred Weber. Wskazań tych nie ogłoszono publicznie, bo Parlament Europejski sam wybiera swojego przewodniczącego. Tymczasem we wtorek późnym wieczorem europejscy socjaliści w głosowaniu ostatecznie wskazali kandydaturę Włocha. Jego wygrana oznacza, że szefem żadnej z instytucji unijnych nie została osoba z Europy Środkowo-Wschodniej.

Wśród 14 kandydatów na wiceprzewodniczącego Parlament Europejskiego znalazła się była premier i obecna europosłanka Ewa Kopacz (PO). We wtorek jej kandydaturę oficjalnie ogłosiła Europejska Partia Ludowa. Kandydatem Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (EKR) na wiceprzewodniczącego będzie Zdzisław Krasnodębski (PiS).

Autor: momo//now,kg,mtom / Źródło: tvn24.pl, PAP