Proces w sprawie afery mlecznej ruszył we wtorek nie na sali sądowej, a kinowej. Prokuratura objęła aktem oskarżenia 79 osób. Nie zmieściliby się na sali rozpraw w Sądzie Rejonowym w Gostyniu.
Padło więc na miejscowe Kino Pod Kopułą. Stół sędziego stanął przed podestem, na którym jest ekran. Oskarżeni i ich obrońcy zasiedli w kinowych fotelach.
Chociaż taka sceneria zaskoczyła wiele osób, to nie jest to najbardziej niecodzienne miejsce, w jakim wymiar sprawiedliwości rozpatruje sprawy. Zebraliśmy te niektóre z nich.
- Jakie nietypowe miejsca wybierają sądy na świecie?
- Jak ekspert ocenia wpływ niecodziennych miejsc na powagę sądu?
- Czym są pływające sądy i mobilne sale sądowe?
- Jak zmieniły się zasady prowadzenia procesów w dobie rozpraw online?
"Pływające sądy"
W wielu regionach położonych nad rzeką Amazonką nie ma miast i dróg, a do wiosek można dostać się jedynie łodzią. Dla mieszkańców tych terenów podróż do sądu w mieście jest nie tylko bardzo trudna, ale często nawet niemożliwa. Aby zapewnić równy dostęp do wymiaru sprawiedliwości, stworzono tzw. pływające sądy.
"Staramy się zmienić mentalność. Tam, gdzie społeczności są małe i odległe, nie warto mieć stałych baz. Bardziej efektywne jest przemieszczanie się wzdłuż trasy. W Amazonii nie ma dróg, więc jedynym środkiem transportu jest łódź" - mówiła cytowana przez "The Guardian" sędzia Sueli Pini, jedna z inicjatorek tego rozwiązania.
I tak sąd na łodzi dopływa do danej wioski co kilka tygodni lub miesięcy. Każdy mieszkaniec może przyjść z problemem prawnym. Na pokładzie statku są przedstawiciele brazylijskiego wymiaru sprawiedliwości: między innymi prawnicy i sędzia. Podróż trwa około tygodnia, więc śpią oni w hamakach na pokładzie.