Rekordowy popyt. Sygnał dla globu

złoto
Xi Jinping: Chiny witają amerykańskie spółki
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Chiński bank centralny kupuje złoto od 23 miesięcy, a import kruszcu do kraju osiągnął rekordowy poziom. Popyt napędzają zarówno działania Pekinu, który chce ograniczyć zależność od amerykańskiej waluty, jak i gospodarstwa domowe szukające bezpiecznej lokaty dla oszczędności.

We wrześniu Ludowy Bank Chin dokupił około 23 ton złota - najwięcej od niemal trzech lat. Rekordowy był także import. W pierwszych ośmiu miesiącach 2026 roku Chiny sprowadziły ponad 1000 ton złota o wartości 158,8 miliarda dolarów. To więcej niż w całym 2025 roku, gdy import wyniósł 886 ton i 96,5 miliarda dolarów.

Na rosnący popyt wskazują też wyższe ceny złota na chińskim rynku krajowym. Aakash Doshi, szef strategii rynku złota w State Street Investment Management, ocenia, że to sygnał "silniejszego sezonowego popytu zimą".

Pekin chce ograniczyć zależność od dolara

Zdaniem Carstena Menkego, analityka Julius Baer Group, głównym powodem zakupów banku centralnego są względy polityczne.

- Chodzi o wykorzystywanie dolara jako narzędzia nacisku i związane z tym dążenie do mniejszej zależności od amerykańskich obligacji skarbowych jako aktywa rezerwowego - ocenił Menke.

Po rosyjskiej inwazji na Ukrainę w 2022 roku zachodnie państwa zamroziły aktywa rosyjskiego banku centralnego. Złoto przechowywane we własnych skarbcach pozostaje poza takim ryzykiem.

Pekin zmniejsza też zasoby amerykańskich obligacji. W lipcu ich wartość spadła do 618 miliardów dolarów - najniższego poziomu od 18 lat. Chiny w ten sposób różnicują swoje rezerwy walutowe.

>>> Przełom w relacjach z Chinami. Bruksela liczy oszczędności

Chińczycy szukają bezpiecznej lokaty

Złoto kupują także chińscy konsumenci, którzy obawiają się sytuacji gospodarczej. Wybierają biżuterię, sztabki i monety. Mają przy tym niewiele atrakcyjnych alternatyw.

Rynek nieruchomości, który przez lata był głównym sposobem lokowania majątku gospodarstw domowych, od kilku lat pozostaje w kryzysie. Od początku roku indeks CSI 300 stracił około 8 proc., podczas gdy amerykański S&P 500 zyskał 13 proc. Spadły też zyski z depozytów i obligacji, między innymi z powodu słabego popytu na kredyty.

Popyt z Chin a ceny złota

Wzrost zakupów następuje mimo spadku cen kruszcu. We wrześniu złoto potaniało o ponad 8 proc., do około 4176 dolarów za uncję. W styczniu kosztowało rekordowe ponad 5500 dolarów.

- Zakupy w Chinach stały się ważnym, trwałym powodem wzrostu cen złota - oceniła Ewa Manthey, strateg rynku surowców w ING Banku. Dodała, że banki centralne kupują kruszec z myślą o długim terminie i mniej reagują na zmiany cen niż inwestorzy indywidualni.

Aakash Doshi prognozuje, że do końca pierwszego kwartału 2027 roku cena złota może wzrosnąć do 4750-5500 dolarów za uncję. Jako powód wskazuje utrzymujący się silny popyt.

Popyt może osłabić poprawa sytuacji na chińskim rynku nieruchomości i giełdzie, słabszy juan albo wyższe oprocentowanie depozytów. Według Hansena większą zmianę przyniosłoby dopiero odejście banków centralnych od różnicowania rezerw i złagodzenie napięć geopolitycznych. Jak ocenił, żaden z tych scenariuszy nie wydaje się bliski.

Źródło: CNBC
Zobacz także: