Niespotykana reakcja na przemowę Kim Dzong Una. "Nagle opuścili salę"

Zdjęcia przedstawiające Kim Dzong Una prezentującego nowy okręt wojenny o wyporności 5000 ton
Przywódca Korei Północnej Kim Dzong Un, jego córka Dzu Ae (po prawej od Kima) i jego żonę Ri Sol Dzu (po prawej od Dzu Ae) idący w kierunku Mauzoleum Kumsusan
Źródło: Reuters
Północnokoreańscy pracownicy z frustracją zareagowali na przemówienie Kim Dzong Una - podał portal Daily NK. Dodał, że nawet w cieszącym się przywilejami mieście Hoeryong robotnicy przejawiali zmęczenie i irytację mową przywódcy, w której żądał poświęceń pod przykrywką patriotyzmu.

Jak wyjaśnił południowokoreański portal Daily NK, noworoczne przemówienie przywódcy Korei Północnej Kim Dzong Una zostało rozesłane do fabryk i przedsiębiorstw w całym kraju, gdzie było odczytywane podczas porannych sesji następnego dnia.

Przemowa Kim Dzong Una i reakcja pracowników

W jednej z fabryk pracownicy wstali z miejsc i opuścili salę zaraz po zakończeniu czytania przemówienia. Te sesje zazwyczaj kończą się wydaniem przez kierownika zakładu lub lidera zespołu instrukcji dotyczących dnia pracy, ale tym razem pracownicy wyszli tak nagle, że instrukcje zostały pominięte.

- Powodem, dla którego pracownicy nagle opuścili salę po sesji odczytów, było to, że treść przemówienia ich mocno poruszyła. Większość pracowników starała się zachować kamienną twarz podczas sesji, obawiając się, że zostaną poproszeni o dołączenie do kolejnych projektów budowlanych lub o ponowne zwiększenie produkcji - wyjaśniło źródło portalu.

Dodało, że najbardziej zdenerwowała pracowników następująca część przemówienia lidera Korei Północnej: "Wchodziliśmy w rok 2026 z ciężkim sercem, ponieważ stanęliśmy w obliczu ogromnych zadań. Wierzyliśmy jedynie w patriotyzm i lojalność naszego narodu, który był prawdziwą siłą napędową naszej bezprecedensowej walki trwającej przez cały rok".

"Ludzie są już niezadowoleni"

- Sprowadza się to do żądania dalszego okazywania patriotyzmu i lojalności. Ludzie są już niezadowoleni z nieustannego delegowania do dodatkowej pracy bez żadnego wynagrodzenia ani nagrody. Dlatego denerwuje ich, że przedstawia się to jako siłę narodu i że oczekuje się od nich dalszego wkładu i poświęceń w przyszłości - powiedział informator Daily NK.

Jak dodał, "Hoeryong to miejsce urodzenia Kim Dzong Suk (żony Kim Ir Sena i matki Kim Dzong Ila) i jest uważane za lepsze miejsce do życia niż okoliczne miasta i powiaty. Fakt, że przemówienie spotkało się tam z tak silną reakcją, świadczy o frustracji i zmęczeniu powtarzającymi się nowymi projektami obowiązkowej pracy".

Południowokoreański portal pisze, że po niektórych pracownikach było widać, że odczuwali dyskomfort, a nawet odrazę, gdy przemówienie Kima przypomniało im o trudnościach, z jakimi przyszło im się zmierzyć w 2025 r.

Przemowa Kim Dzong Una w mediach

Ta reakcja stoi w sprzeczności z doniesieniami północnokoreańskich mediów państwowych o sensacyjnym poparciu ze strony wszystkich warstw społecznych. "Góry i rzeki całego kraju płoną noworocznym orędziem" - napisało jedno z mediów.

"Rodong Sinmun" - oficjalna gazeta Partii Pracy Korei - ogłosiła 2 stycznia, że ​​członkowie różnych grup społecznych, w tym robotnicy, rolnicy, młodzież, naukowcy i sportowcy, odpowiedzieli na przemówienie Kima łzami pełnymi emocji.

"Serca ludzi zamieszkujących ten kraj są teraz przepełnione pragnieniem wiernego podążenia za przywództwem człowieka, który kocha ludzi ponad wszystko i podziwia ich za wielkość i dobroć, a także pragnieniem odwzajemnienia się poprzez jeszcze śmielsze zaangażowanie w walkę o rozwój naszej formy socjalizmu we wszystkich dziedzinach" - napisał "Rodong Sinmun".

OGLĄDAJ: Rząd o SAFE. "Wszyscy ci, którzy próbują ten program zohydzić, działają przeciwko polskiej obronności"
konfa rządu

Rząd o SAFE. "Wszyscy ci, którzy próbują ten program zohydzić, działają przeciwko polskiej obronności"

konfa rządu
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Zobacz także: