"Magiczny" niebieski kwiat odmienia życie rolników

shutterstock_1568400772
Rolnicy nacięli się na nać. Przez cały rok sądzili, że uprawiają pietruszkę korzeniową, teraz liczą straty
Źródło: Dominika Ziółkowska/Fakty TVN
Indyjscy rolnicy coraz częściej stawiają na klitorię ternateńską, znaną jako groszek motylkowy (butterfly pea). Intensywnie niebieski kwiat jest wykorzystywany do herbat i naturalnych barwników. "Magiczna" roślina zmienia lokalne gospodarstwa w dochodowe przedsięwzięcia i przyciąga przedsiębiorców mimo barier regulacyjnych na Zachodzie - opisuje portal stacji BBC.

- Jeszcze kilka lat temu groszek motylkowy był w mojej wiosce po prostu kolejną rośliną pnącą - mówi w rozmowie z BBC Nilam Brahma z Anthaigwlao w stanie Assam.

Gdy usłyszała, że kobiety z okolicy zarabiają na suszonych kwiatach, dołączyła do nich. - Rezultaty zaskoczyły nawet mnie. Kiedy po raz pierwszy zarobiłam 50 dolarów ze sprzedaży suszu, poczułam szok. To sprawiło, że uwierzyłam, iż mogę kontrolować własną przyszłość - dodaje Brahma.

Eksperyment szybko przerodził się w mały biznes. - Złożyłam wniosek o niewielką pożyczkę i zainwestowałam w suszarnie solarne. Dzięki nim szybciej suszę kwiaty, zachowuję ich kolor i spełniam standardy jakości wymagane przez kupujących - wyjaśnia.

Groszek motylkowy - butterfly pea - rośnie dziko w wielu miejscach w Indiach
Groszek motylkowy - butterfly pea - rośnie dziko w wielu miejscach w Indiach
Źródło: Shutterstock

Globalny popyt i bariery regulacyjne

Dotychczas liderami upraw i konsumpcji klitorii były Tajlandia i Indonezja, jednak rosnący światowy popyt przyciąga przedsiębiorców z Indii. - Globalne zapotrzebowanie na naturalne barwniki eksploduje - tłumaczy Varshika Reddy, założycielka firmy eksportującej naturalne barwniki i dodatki.

Za tym trendem stoi apetyt konsumentów na naturalne składniki oraz zaostrzenie przepisów w USA i Europie wobec syntetycznych barwników spożywczych.

W 2021 roku amerykańska FDA dopuściła groszek motylkowy jako dodatek do żywności, jednak rok później europejski urząd ds. bezpieczeństwa żywności zgłosił zastrzeżenia. W UE i Wielkiej Brytanii kwiat pozostaje "nową żywnością", wymagającą dodatkowych zezwoleń.

"Brakuje ustrukturyzowanej świadomości rynkowej"

- Ta uprawa wciąż jest postrzegana jako przydomowa roślina ozdobna lub lecznicza, a nie towar komercyjny - ocenia Reddy.

Dodaje też: - Brakuje ustrukturyzowanej świadomości rynkowej, klasyfikacji rządowej i standardowych cen, co sprawia, że rolnicy nie są pewni zwrotu.

Jej firma współpracuje z rzeszą rolników, w tym z wieloma kobietami. - Zawarliśmy umowy i zapewniamy kompleksowe wsparcie agronomiczne, od najlepszych praktyk uprawowych po zarządzanie nawadnianiem - tłumaczy Reddy.

Budowa marki i proces produkcji suszu

Potencjał dostrzegł też Nitesh Singh spod Delhi. - Gdy zaparzasz kwiat w gorącej wodzie, napar robi się niebieski, a po dodaniu cytryny zmienia kolor na fioletowy. To było magiczne - zachwyca się Singh.

W 2018 roku założył markę niebieskiej herbaty opartej na indyjskiej klitorii, choć początki były trudne. - Na początku musieliśmy importować, bo nie mogliśmy znaleźć w Indiach kwiatów dobrej jakości. Potrzebowaliśmy więcej pigmentu i płatków, by po suszeniu zachować kolor - wyjaśnia.

Przez siedem lat Singh pracował z rolnikami nad jakością i skalą. Dziś współpracuje z 600 producentami.

- Szkolenia i kontrola jakości to największe wyzwania - mówi.

Dodaje, że kluczowe jest zrywanie kwiatów, wykonywane głównie przez kobiety. - Ich dłonie są delikatniejsze i intuicyjnie wiedzą, jak zrywać kwiaty, nie uszkadzając roślin - twierdzi.

Z kolei po zbiorach decydujące znaczenie ma suszenie. - Kontrola temperatury jest niezwykle ważna. Jeden błąd i tracisz wartość - podkreśla Singh.

I dodaje: - Stosujemy bardzo łagodne temperatury przez dłuższy czas. Zbyt wysoka temperatura spala kwiat i odbiera mu właściwości lecznicze oraz kolor.

Potencjalne korzyści zdrowotne

Poza kolorem pojawiają się przesłanki o właściwościach zdrowotnych niebieskiej herbaty, choć badań jest niewiele. - Gdy zaczęliśmy przegląd literatury, okazało się, że niemal nie ma badań nad klitorią, mimo jej silnych właściwości funkcjonalnych. Większość dotyczyła szczurów i myszy - mówi V. Supriya z uczelni w Chennai.

W niewielkim badaniu osób w stanie przedcukrzycowym zauważyła lepszą kontrolę cukru u pijących herbatę z klitorii. - Skoro pojawiają się dowody z badań na ludziach, jej popularność może znacząco wzrosnąć - zaznacza V. Supriya.

Nowa wspólnota rolników

Dla Pushpala Biswasa z Bengalu Zachodniego nowa uprawa była przełomem. - Uprawiałem ryż i warzywa, ale często nie mogłem sprzedać plonów i ponosiłem straty - mówi.

Dzięki klitorii sytuacja się zmieniła. - To łatwa w uprawie roślina. Dzięki metodom naukowym zwiększyłem produkcję z 50 do 80 kilogramów. Wziąłem w dzierżawę więcej ziemi, a moje dochody rosły - opisuje Biswas.

Dodaje następnie: - W ostatnich latach dołączyło do nas wielu ludzi z okolicznych wiosek. To już nie tylko rolnictwo. To sieć, wspólnota, rodzina biznesowa.

OGLĄDAJ: Tomczyk: projekt PSL realizuje cechę "sprawdzam". "Chcę zobaczyć, gdzie są te miliardy"
Cezary Tomczyk

Tomczyk: projekt PSL realizuje cechę "sprawdzam". "Chcę zobaczyć, gdzie są te miliardy"

Cezary Tomczyk
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Nowy podcast "Gotowe na biznes" już wystartował
Dowiedz się więcej:

Nowy podcast "Gotowe na biznes" już wystartował

Zobacz także: