Cyberataki przyspieszają. Straty są liczone w milionach

cyberbezpieczeństwo
Krzysztof Gawkowski: lodówki podatne na cyberataki można wyłączyć, ale część firm tego nie robi
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Włamania do systemów sklepów, kradzież kryptowalut i luki w popularnym oprogramowaniu pokazują, jak szybko zmieniają się cyberzagrożenia. Przedstawiciele firm mówią, że sztuczna inteligencja pomaga atakującym, ale może też przyspieszyć wykrywanie włamań i naprawianie zabezpieczeń.

W trzecim kwartale 2026 roku zgłoszono prawie 37 tysięcy luk w oprogramowaniu i systemach komputerowych - trzykrotnie więcej niż rok wcześniej. Dane pochodzą z międzynarodowego rejestru Common Vulnerabilities and Exposures.

- Zdarzenia o takiej skali, które kiedyś dzieliły miesiące, widzimy teraz co tydzień, a czasem nawet co kilka dni - powiedział Reutersowi Markus Noga, dyrektor ds. technologii w niemieckiej firmie hostingowej Ionos.

Firmy zwiększają wydatki na cyberbezpieczeństwo

Ataki na systemy chłodnicze sklepów w Europie zmusiły sieci do wyrzucenia żywności wartej miliony dolarów. W ciągu trzech tygodni doszło do dwóch takich incydentów. W tym tygodniu ataki objęły sklepy w kilkunastu krajach.

- To niekończąca się gra w kotka i myszkę, w której stawka jest bardzo wysoka. Zamykamy jedną drogę, a zanim skończymy wdrażać poprawkę, przestępcy przenoszą się na kolejną - powiedziała Reutersowi Marnie Wilking, dyrektorka ds. bezpieczeństwa w Booking.com. Dodała, że setki inżynierów firmy pracują nad systemami obronnymi wykorzystującymi AI.

Po kradzieży kryptowalut o wartości 6,3 miliarda dolarów Binance zapowiedziało większe inwestycje w systemy wykrywania zagrożeń wspierane przez AI. Nad własną tarczą cybernetyczną opartą na sztucznej inteligencji pracuje port w Rotterdamie. Siemens testuje zaawansowane modele AI do obrony przed atakami.

Ionos po wzroście liczby wykrywanych luk w lipcu wdrożył systemy monitorujące zagrożenia i narzędzia wspomagające instalowanie poprawek przez całą dobę.

Straty po atakach na sklepy

Holenderska grupa Ahold Delhaize, właściciel między innymi amerykańskich sieci Stop & Shop i Giant Food, padła ofiarą dwóch ataków w ciągu miesiąca. W połowie października wykrycie włamania skłoniło firmę do wyłączenia stron internetowych i aplikacji na tydzień. Reuters podał, że incydent przyniósł ponad 200 milionów euro strat w sprzedaży i doprowadził do ostrzeżenia o zyskach.

W tym tygodniu cyberataki na systemy chłodnicze objęły także niektóre sklepy grupy w Belgii i Luksemburgu.

- Dostosowujemy się do nowej rzeczywistości - powiedziała Reutersowi dyrektorka finansowa Ahold Delhaize Jolanda Poots-Bijl. Jej zdaniem szczególnie narażone są mniejsze firmy. Dodała, że AI pomaga szybciej wykrywać problemy i przywracać działanie systemów.

Firma McKinsey prognozuje, że globalny rynek produktów i usług cyberbezpieczeństwa sprzedawanych przez zewnętrznych dostawców wzrośnie z 223 miliardów dolarów w 2025 roku do 346 miliardów dolarów w 2029 roku.

Sztuczna inteligencja pomaga odtwarzać ataki

- Ataki na chłodnie pokazały, jak ważne jest szybkie instalowanie poprawek po wykryciu luki - ocenił Sean Tufts z firmy Claroty zajmującej się cyberbezpieczeństwem. Jej badacze opisali słabości sterowników urządzeń chłodniczych w sierpniu, przed rozpoczęciem ataków.

Po pierwszej fali włamań do sklepów we Francji 11 października badacze Claroty wykorzystali ogólnodostępne narzędzia AI, by odtworzyć błędy i przejąć kontrolę nad urządzeniem testowym.

- Udało nam się to odtworzyć za sześć dolarów i w 28 minut - powiedział Tufts.

Dwa dni po ujawnieniu, 21 października, dwóch luk wykrytych przy użyciu AI w języku programowania PHP - wykorzystywanym przez wiele stron internetowych - rządy i firmy od Tokio po Helsinki wyłączały strony zapobiegawczo. Cloudflare poinformował Reutersa, że liczba prób wykorzystania tych luk wzrosła w ciągu kilku godzin z tysięcy do milionów.

Źródło: Reuters
Zobacz także: