Minister podkreślił, że nie ma ryzyka dla dostaw żywności, ale przyznał, że cyberatak "dotyka sedna bezpieczeństwa żywnościowego" Francji. Nazwał go także "sygnałem alarmowym dla wszystkich".
Do cyberataku doszło w nocy z niedzieli na poniedziałek. W kilkuset francuskich sklepach zakłócono działanie systemów chłodniczych, co zmusiło część placówek do wyrzucenia świeżej żywności i mrożonek. Według danych przytoczonych przez Actu.fr i potwierdzonych AFP przez sieci handlowe, ucierpiały sklepy Intermarche i Netto, placówki Cooperative U, supermarkety Carrefour i Monoprix. E. Leclerc poinformował o kilku poszkodowanych sklepach.
Szef sieci Cooperative U Dominique Schelcher powiedział, że w większości placówek udało się zapobiec przerwaniu łańcucha chłodniczego. Towar stracono w części sklepów, których pracownicy nie zdążyli zareagować na czas.
Francuski dziennik "Le Monde" poinformował we wtorek, że po cyberataku, którego obiektem były instalacje chłodnicze w supermarketach we Francji kierowane przez system duńskiej firmy Danfoss, celem podobnej operacji - w nocy z poniedziałku z wtorek - stały się również placówki wyposażone w sprzęt innej firmy - Dixell.
"Le Monde" podał, że w supermarkecie w regionie Bordeaux specjaliści wezwani w nocy z poniedziałku na wtorek zdołali odeprzeć cyberatak, który miał mniejszą skalę niż pierwsza operacja.
Agencja Reutersa przekazała, że cyberatak dotknął systemy Copeland i Dixell. Jednak służby prasowe firmy Copeland, która jest właścicielem marki Dixell, odmówiły potwierdzenia tej informacji.
Cyberatak we Francji - milionowe straty
Intermarche przekazało AFP, że sklepy muszą wyrzucić wszystkie produkty objęte atakiem, by zachować zasady łańcucha chłodniczego. Sieć zwróciła też uwagę, że ubezpieczenia mogą nie obejmować strat związanych z takim incydentem - podało Actu.fr.
Cyberatak zakłócił systemy chłodnicze w setkach francuskich sklepów. W części placówek wyrzucono świeżą i mrożoną żywność. Szef Coopérative U mówi, że atak dotknął 80 sklepów sieci, ale w większości ochroniono łańcuch chłodniczy.
- Straty w całym kraju mogą sięgnąć dziesiątek milionów euro już po jednym poranku zarządzania kryzysowego - powiedział we francuskiej telewizji BFM TV Thierry Cotillard z grupy Les Mousquetaires.
50 stopni w lodówkach
Według źródła cytowanego przez AFP celem ataku były systemy sterowania chłodzeniem duńskiej firmy Danfoss. Cotillard, szef grupy Mousquetaires, do której należy Intermarche, powiedział BFM TV, że napastnicy zdalnie włączyli rozmrażanie urządzeń i podnieśli ich temperaturę do 50 stopni.
- Zdalnie uruchomiono rozmrażanie wszystkich naszych urządzeń chłodniczych i podniesiono ich temperaturę do 50 stopni - powiedział Cotillard.
Danfoss przekazał AFP, że większość dotkniętych urządzeń to starsze produkty, które zakończyły okres użytkowania i nie otrzymują już aktualizacji oprogramowania ani zabezpieczeń. Firma od dawna zaleca klientom aktualizowanie wspieranych systemów oraz wymianę przestarzałych rozwiązań.
Cyberatak. "Poważne i bezprecedensowe"
Schelcher potwierdził cyberatak także we wpisie na X. Napisał, że zespoły sieci współpracują z firmami chłodniczymi, by jak najszybciej przywrócić działanie urządzeń.
"Atakowanie urządzeń kluczowych dla przechowywania świeżej żywności i zaopatrzenia Francuzów w żywność jest skrajnie poważne i bezprecedensowe. To niedopuszczalne" - napisał Schelcher.
Szef francuskiej agencji cyberbezpieczeństwa ANSSI Vincent Strubel mówił o sterownikach chłodniczych Danfoss z serii AK-SM i AK-SC. Zalecił też pilne odłączenie ich od internetu albo zastosowanie bardzo restrykcyjnego filtrowania ruchu sieciowego.
Francuska Federacja Handlu i Dystrybucji zaapelowała do Danfoss i firm korzystających z tych urządzeń o pełną przejrzystość oraz szybkie wdrożenie zabezpieczeń.
Francuskie służby badają sprawę
Prokuratura w Paryżu wszczęła śledztwo z własnej inicjatywy 12 października. Dochodzenie prowadzi wydział do spraw cyberprzestępczości, a zajmuje się nim francuski urząd zwalczania cyberprzestępczości OFAC. Śledczy mają ustalić liczbę poszkodowanych oraz sprawdzić związek ataku ze stratami żywności i zgłoszeniami o urządzeniach, które zaczęły się palić - podał portal actu.fr.
Krajowa Agencja ds. Bezpieczeństwa Systemów Informatycznych we Francji (ANSSI) poinformowała, że wspiera poszkodowane firmy we Francji i koordynuje działania z europejskimi odpowiednikami.
Ekspert ds. cyberbezpieczeństwa Antoine Hautin powiedział AFP, że systemy przemysłowe, w tym chłodnicze, są dziś często połączone z internetem przez czujniki i narzędzia zdalnego nadzoru.