Angielski termin AI washing nawiązuje do innego określenia - greenwashing. Tak nazywa się pozorowanie przez firmy działań ekologicznych, stwarzanie fałszywego wrażenia, że produkt czy usługa są przyjazne środowisku.
Sebastian Sajnóg, analityk Polskiego Instytutu Ekonomicznego (PIE), potwierdza w rozmowie z TVN24+, że "AI washing na rynku pracy to realne zjawisko".
- Na razie przede wszystkim za oceanem, głównie w USA. W ostatnim czasie widzieliśmy tam falę zwolnień w dużych firmach technologicznych. W niektórych przypadkach AI faktycznie było jednym z czynników zmian, ale często pełniło rolę wygodnej narracji - wyjaśnia.
IBM w 2023 r. wstrzymał rekrutację na 7800 stanowisk - zastąpić je miała sztuczna inteligencja. Podobny powód podał amerykański producent oprogramowania finansowego Intuit, zwalniając w 2024 r. 1800 pracowników. Z kolei fintech Klarna zlikwidował ponad 700 etatów w działach obsługi klienta, oficjalnie chwaląc się, że tę pracę wykona asystent AI.
Na początku tego roku firma Block, stworzona przez współzałożyciela Twittera Jacka Dorseya, zapowiedziała zredukowanie zatrudnienia o 4000 osób, argumentując, że narzędzia AI pozwalają na przejęcie zadań wcześniej wykonywanych przez ludzi.
- Czym jest AI washing?
- Dlaczego firmy coraz częściej tłumaczą zwolnienia wdrażaniem sztucznej inteligencji?
- Jakie mogą być rzeczywiste przyczyny redukcji etatów w dużych korporacjach?
- Czy automatyzacja i AI rzeczywiście zastępują pracowników na szeroką skalę?
- Jakie konsekwencje dla polskiego rynku pracy niesie rozwój sztucznej inteligencji?