Nowe dane ze sklepów. GUS pokazał liczby

Chciał wyjść ze sklepu nie płacąc za zakupy (zdjęcie ilustracyjne)
Adam Glapiński: nie wykluczam obniżki stóp procentowych w 2026 roku
Źródło zdj. gł.: YOUR SHOT/AdobeStock
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Sprzedaż detaliczna w cenach stałych w lipcu 2026 roku wzrosła o 3,9 procent w ujęciu rocznym - podał Główny Urząd Statystyczny.

Konsensus przygotowany przez PAP Biznes wskazywał na wzrost sprzedaży detalicznej w cenach stałych rdr o 4,2 proc. i wzrost o 2,4 proc. w ujęciu mdm.

W lipcu 2026 r. wysoki wzrost sprzedaży detalicznej (w cenach stałych) w porównaniu z analogicznym okresem 2025 r. odnotowano w grupach "farmaceutyki, kosmetyki, sprzęt ortopedyczny" (o 10,8 proc.), "pozostałe" (o 9,2 proc.), "meble, RTV, AGD" (o 8,8 proc.), "pojazdy samochodowe, motocykle, części" (o 8,1 proc.).

Komentarze ekonomistów

"Sprzedaż detaliczna wyhamowała w lipcu o przeszło 2 pkt. proc., do 3,9 proc. r/r. Co w środku? Przede wszystkim efekt wygasania pakietu CPN (tankowanie pod korek w czerwcu, brak takowego w lipcu), niezła sprzedaż dóbr trwałych, słaba sprzedaż odzieży i obuwia (kiepska pogoda). Werdykt: u konsumentów stabilnie" - ocenili w serwisie X analitycy Banku Pekao.

"W lipcu sprzedaż detaliczna 3,9 proc. r/r (ING: 3,3 proc; konsensus: 4,4 proc.). Pomimo droższych paliw, niewielkie tylko spowolnienie sprzedaży dóbr trwałego użytku (auta , meble, RTV i AGD). Konsumenci dosyć spokojnie reagują na szok paliwowy, co stabilizuje wzrost PKB" - ocenili ekonomiści ING Banku Śląskiego.

"Lipcowa sprzedaż detaliczna wzrosła o 3,9 proc. r/r (kons. 4,2 proc. r/r). W ujęciu m/m rzuca się w oczy przede wszystkim słabsza sprzedaż paliw, co można bezpośrednio wiązać z końcem programu CPN. Słabszy wynik odnotowaliśmy też w przypadku odzieży i książek" - skomentowali ekonomiści mBanku.

"Lipcowy odczyt zapowiadał się jako test odporności polskiego konsumenta na nowy szok cenowy. Po solidnym czerwcu (wzrost sprzedaż detalicznej o 6,2 proc. r/r), gdy Polacy chętnie kupowali meble, RTV/AGD i samochody, lipiec przyniósł wyraźnie odmienne otoczenie makro. Istotny czynnik to zmiana inflacji - ta wzrosła do 3,0 proc. r/r z 2,5 proc. w czerwcu, niemal wyłącznie za sprawą paliw (+15,8 proc. r/r), po przywróceniu 23-proc. VAT i zniesieniu cen maksymalnych na stacjach. To uderza w portfele kierowców i mogło schłodzić zakupy dóbr trwałych" - ocenił Tomasz Gutkowski, dyrektor ds. sprzedaży Univio.

Źródło: tvn24.pl
Zobacz także: