76 procent Kanadyjczyków uważa, że odejście od negocjacji z USA w miniony piątek było właściwą decyzją. 13 procent uważa, że to zła decyzja, a 11 procent nie ma zdania. Negocjacje z USA zostały zawieszone z powodu wprowadzanych przez Amerykanów, w ostatniej chwili, zmian - informował w nocy z piątku na sobotę premier Kanady po odwołaniu negocjatorów. Na obowiązujące od soboty amerykańskie cła Ottawa zamierza odpowiedzieć "dolar za dolara".
W nadchodzącym tygodniu rząd przedstawi zarówno informację o planowanych cłach odwetowych, które wejdą w życie 8 września br., jak i zasady pomocy dla firm, których dotkną wynoszące 50 proc. amerykańskie cła. Ocenia się, że dotkną one eksport o wartości ok. 28 mld dolarów kanadyjskich.
Jak podkreślono w komunikacie Angus Reid Institute, Kanadyjczycy potwierdzili, że długo wyrażana w sondażach chęć, by rządowi negocjatorzy zajęli twarde stanowisko, jest nie tylko teoretyczna. Kanadyjczycy chcieli twardego stanowiska w negocjacjach, a nie proponowania ustępstw, byle tylko doprowadzić do porozumienia - napisano w komunikacie.
Kanadyjczycy obecnie chwalą Carneya, który w opinii 69 proc. respondentów zademonstrował siłę odmawiając zaakceptowania rozstrzygnięć, które nie były jego zdaniem w interesie Kanady. 19 proc. uważa, że Carney źle ocenił sytuację.
>>> Donald Trump: Kanada chce korzyści wynikających z bycia jednym ze stanów, nie będąc nim
Decyzja z poparciem Kanadyjczyków
62 proc. Kanadyjczyków uznało, że zapowiedziana przez premiera reakcja Kanady, czyli "dolar za dolara" jest właściwa. 16 proc. uważa, że jest za słaba, 12 proc., że za mocna, 10 proc. nie ma zdania.
Według szacunków ekspertów cytowanych w mediach w wyniku braku porozumienia handlowego Kanady i USA zagrożonych jest 90 tys. miejsc pracy w Kanadzie, a koszty ceł mogą wynosić nawet 0,4 proc. PKB.
13 proc. Kanadyjczyków "bardzo" się obawia o swoją pracę, a kolejnych 25 proc. odczuwa obawy. W badaniu Angus Reid Institute 64 proc. jednak uznało, że Kanada wyjdzie z obecnych problemów wzmocniona i ograniczy swoją zależność od USA.
W specjalnym oświadczeniu do Kanadyjczyków, przedstawionym w sobotę na początku konferencji prasowej, Carney powiedział, że "amerykańskie cła zostały zaprojektowane tak, by nam zaszkodzić i nas podzielić (…) To błędne kalkulacje, ponieważ Kanadyjczycy zawsze będą się wspierać (…). Jesteśmy panami we własnym domu" - mówił w sobotę Carney.
Premier wyjaśniał, że w ostatnich godzinach rozmów USA chciały m.in. ograniczyć możliwości Kanady ws. zawierania nowych umów handlowych z innymi krajami. Podkreślił, że negocjatorzy nie byli gotowi na to, by podważać suwerenność Kanady, zaszkodzić kluczowym sektorom gospodarki czy zmniejszyć ochronę języka francuskiego. Amerykańskie propozycje Carney określił jako niekorzystne. "Krótko mówiąc, chcieli za dużo i proponowali za mało" - podsumował.